Książka Łukasza Maciejewskiego wydawniczym hitem roku
access_time 2013-12-27 10:28:38
„Flirtując z życiem”, wywiad Łukasza Maciejewskiego z Danutą Stenką, wydany w połowie listopada przez „Znak” już po kilku dniach od premiery stał się ogólnopolskim bestsellerem.
Rozmowa tarnowianina Łukasza Maciejewskiego niemal natychmiast trafiła do czołówki wszystkich zestawień bestsellerów, a z tygodnia na tydzień sprzedaż książki nie tylko nie słabła, ale wręcz rosła osiągając apogeum w okresie przedświątecznym. Znakomitemu przyjęciu ze strony czytelników wyrażającemu się także w dziesiątkach wpisów na prywatnych blogach, portalach społecznościowych, oraz tłumom podczas promocyjnych spotkań w Warszawie, Krakowie, oraz w Szkole Filmowej w Łodzi, towarzyszyły, co rzadkie, znakomite recenzje publikowane w prasie i w internecie. Dzięki tak wielu referencjom rozmowa z Danutą Stenką stała jest jednym z największych tegorocznych bestsellerów rynku wydawniczego w Polsce. - Danuta Stenka to aktorska osobowość. Popularna, szanowana, ma grono oddanych wielbicieli, intrygujący charakter, ogromny dorobek zawodowy. Co ważne, osiągnęła swoją pozycję nie przez skandale czy nachalną autopromocję, a dzięki dziesiątkom wspaniałych ról teatralnych, telewizyjnych i filmowych. Znamy się od lat. Poznałem Danutę w połowie lat dziewięćdziesiątych. Aktorka zaczynała wówczas romans z kinem, ja inicjowałem przygodę z dziennikarstwem. Dla nas obojga był to w pewnym sensie przełomowy moment w życiu. Potem widywaliśmy się przy różnych okazjach, by teraz, po latach spotkać się raz jeszcze. Efektem naszych rozmów jest książka. Jestem szczęściarzem. Przez kilka miesięcy codziennie patrzyłem na piękny, promienny uśmiech Danuty Stenki i słuchałem jej skupionych wypowiedzi na temat teatru, rodziny, ale także wielu anegdot czy żartobliwych komentarzy. Rozmawialiśmy przy kawie, serniku, najczęściej w „Antrakcie” obok Teatru Narodowego. Ta praca była także wielką przyjemnością - mówi Łukasz Maciejewski Danuta Stenka o Łukaszu Maciejewskiem i „Flirtując z życiem” : - Łukasz jest człowiekiem któremu można zaufać. Wiedziałam o tym, że mnie nie skrzywdzi, zaufałam mu, dlatego mógł mnie zabrać w rejony, których po sobie nie podejrzewałam. Autoryzacja była formalnością. On sam doskonale wiedział, kiedy powiedziałam zbyt wiele, zbyt osobiście. Zapewniał mi ludzkie, przyjacielskie poczucie bezpieczeństwa. Jestem mu za to wdzięczna”. Zobacz także:
  • Łukasz Maciejewski wykładowcą legendarnej "filmówki"
  • 683. urodziny Tarnowa (FOTO)
  • Komentarze...