Wypalanie traw zmorą tarnowskich strażaków
access_time 2013-04-23 13:50:10
Wiosna dla strażaków to pora roku oznaczająca ciągłe gaszenie wypalanych traw. W ciągu ostatnich lat strażacy odnotowali takie wiosenne dni, podczas których wyjeżdżali do pożaru traw i roślinności po kilkanaście razy dziennie.
- W ciągu ostatnich lat odnotowywaliśmy takie wiosenne dni, podczas których wyjeżdżaliśmy do pożaru traw i roślinności po kilkanaście razy dziennie. Mimo corocznych apelów strażaków podkładanie ognia na łąkach, pastwiskach i nieużytkach jest dość częste. Zagrożenie, jakie stwarzają pożary traw nie zniechęcają do wątpliwego użyźniania gleby ogniem. Niegroźne, zdawałoby się wypalania suchej trawy na łące lub nieużytkach, bardzo szybko może wymknąć się z pod kontroli i być przyczyną groźnych pożarów obszarów leśnych i zabudowań w wyniku których ludzie tracą cały swój dobytek. Dlatego zwracamy się do wszystkich mieszkańców z apelem o przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa pożarowego w okresie wiosennym - mówi st. kpt. Paweł Mazurek, rzecznik prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie. Negatywne skutki wypalania roślinności to:
  • zatruwanie atmosfery dwutlenkiem węgla,
  • dym może być przyczyną zagrożeń w ruchu drogowym, utrudniając kierowcom widoczność,
  • degradacja gleby,
  • niszczenie mikrofauny (trzmieli, mrówek, błonkówek itd.),
  • niszczenie legowisk i gniazd dzikiej zwierzyny i ptactwa,
  • dobrze widoczny ogień zwłaszcza wieczorem i w nocy powoduje lęk i stres u wielu osób, zwłaszcza starszych. Dlatego przestrzegamy przed możliwymi zagrożeniami wynikającymi z wypalania roślinności. Apelujemy o rozsądek i nie pozostawanie obojętnym na zauważone zagrożenie, zgłaszające je telefonicznie pod numer alarmowy 112 lub 998. Za ponad 99 proc. przyczyn powstania pożarów traw, łąk i nieużytków odpowiedzialny jest człowiek, nadal bowiem wśród wielu rolników panuje przekonanie, że wypalanie trawy spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Nic bardziej błędnego. Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych. Wypalanie traw, łąk i nieużytków jest prawnie zabronione - określa to m.in. ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r. Nr 151 poz.1220 z późn. zm.), art. 124. "Zabrania się wypalania łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów". Art. 131: "Kto...wypala łąki, pastwiska, nieużytki, rowy, pasy przydrożne, szlaki kolejowe, trzcinowiska lub szuwary"- podlega karze aresztu albo grzywny. Art. 30 ust. 3 pkt. 1-3 ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach (Dz. U. z 2011. nr 12, poz. 59); "w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności: rozniecenia ognia poza miejscami wyznaczonymi do tego celu przez właściciela lasu lub nadleśniczego, korzystania z otwartego płomienia, wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych. Za wykroczenia tego typu grożą surowe sankcje: Art. 82, § 3 i § 4 ustawy z dnia 20 maja 1971r. Kodeksu wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz.275 z późn. zm.) - kara aresztu, nagany lub grzywny, której wysokość w myśl art. 24, § 1 może wynosić od 20 do 5000 zł. Art. 163. § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. z 1997r. Nr 88 poz. 553 ze zmianami) stanowi: "Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10". Pożary nieużytków, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę sił i środków straży pożarnych. Każda interwencja to poważny wydatek finansowy. Strażacy zaangażowani w akcję gaszenia pożarów traw, łąk i nieużytków, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność innych nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą naprawdę potrzebni.
  • Komentarze...