Tarnów się kurczy
access_time 2013-01-11 10:47:21
Jak donosi Gazeta Krakowska, na koniec 2012 roku na pobyt stały w mieście zameldowanych było zaledwie 110,5 tysiąca osób. Czasowo - niespełna 3 tysiące. To o ponad tysiąc mniej niż rok wcześniej. Miasto, jeśli chce nadal być stolicą subregionu, musi rozpocząć starania o poszerzanie granic.
Przyłączenie do miasta m.in. niektórych miejscowości gminy Tarnów nigdy dotąd nie był tak uzasadniony demograficznie jak teraz. - Po pierwsze, rodzi się zdecydowanie mniej dzieci, niż jeszcze kilka lat temu, po drugie, bardzo duża liczba osób wyjechała do pracy za granicą lub przeprowadziła się na wieś - mówi na łamach Gazety Krakowskiej Krzysztof Madej, dyrektor Centrum Rozwoju Miasta. Miasto, jeśli chce nadal być stolicą subregionu, musi zrobić wszystko, aby nie dopuścić do tego, by liczba mieszkańców spadła poniżej 100 tysięcy. W wielu przypadkach jest to graniczna liczba, która decyduje np. o wysokości różnych dotacji, a także o tym, czy miastem rządzi prezydent czy burmistrz. - Tarnów pod tym względem może być spokojny. To była stolica województwa, a prawo mówi jasno, że miasta, które utraciły ten status; nawet jeśli nie mają 100 tysięcy mieszkańców, zachowują urząd prezydenta - wyjaśnia Robert Rogala z Biura Spraw Obywatelskich. Poszerzenie granic miasta nie będzie sprawą łatwą. - Bezwzględnie w tej sprawie muszą wypowiedzieć się bezpośrednio zainteresowani, czyli mieszkańcy poszczególnych wsi, którym ten pomysł niekoniecznie się podoba - dodaje Krzysztof Madej. Więcej w bieżącym wydaniu Gazety Krakowskiej nr 9 (19710)
Komentarze...