Interwencja strażaków i pomoc sąsiedzka uratowała życie mężczyzny
access_time 2012-10-31 14:06:17
We wtorek, mieszkańcy jednego z bloków przy ul. Klikowskiej zgłosili na numer alarmowy, że od czterech dni jeden z sąsiadów nie odpowiada na pukanie do drzwi. Na miejsce wysłano strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1.
We wtorek, 30 października, o godz. 22.10 dyżurny operacyjny powiatu odebrał wezwanie do mieszkania, którego lokator od czterech dni nie odpowiada na pukanie do drzwi i telefony sąsiadów. Na miejsce wysłano zastęp JRG Nr 1 straży pożarnej. Strażacy otworzyli drzwi do mieszkania za pomocą sprzętu hydraulicznego i burzącego. Następnie przeszukali mieszkanie. Na podłodze łazienki odnaleźli półprzytomnego właściciela mieszkania. Po sprawdzeniu czynności życiowych okazało się, że mężczyzna jest skrajnie wyczerpany. - Poszkodowany był odwodniony, wygłodzony, z zachowanymi czynnościami życiowymi, ale bez kontaktu słownego. Do czasu przyjazdu zespołu karetki pogotowia, znajdował się pod opieka strażaków, którzy okryli go kocem termicznym i udzielili wsparcia psychicznego - relacjonuje mł. bryg. mgr inż. Robert Kłósek, zastępca Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej. - Strażacy ponadto sprawdzili mieszkanie na obecność występowania tlenku węgla oraz wyłączyli odbiorniki prądu i gazu zabezpieczając mieszkanie - dodaje. Karetka pogotowia przewiozła właściciela mieszkania do szpitala.
Komentarze...