Zmarł podporucznik Zdzisław Furmański
access_time 2013-02-07 14:24:43
We wtorek, 5 lutego, w Tarnowie w wieku 86 lat zmarł ppor. Zdzisław Furmański pseudonim "Śmiały", bojownik walk o niepodległość Polski w latach okupacji niemieckiej i sowieckiej. Do końca swoich dni był niezwykle aktywny, zaangażowany w przedsięwzięcia kilku organizacji, które są sygnatariuszami Obywatelskiego Porozumienia Osób i Organizacji na rzecz Tradycji i Niepodległości.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się w piątek, 8 lutego o godz. 13.30 od wprowadzenia trumny do kościoła Matki Bożej Szkaplerznej na Burku. Msza święta w intencji zmarłego odprawiona zostanie o godz. 14.00. Po jej zakończeniu, uczestnicy pogrzebu przejdą wraz z "Śmiałym" ostatnią drogą na miejsce jego wiecznego spoczynku na Starym Cmentarzu w Tarnowie. Przedstawiciele tarnowskich środowisk patriotycznych, łącząc się w bólu z bliskimi zmarłego bohatera, dziękują Bogu za dar życia tego szlachetnego człowieka, którego postawa pozostanie dla żyjących wzorem patriotyzmu, a Jego marzenia o sprawiedliwej, w pełni wolnej Ojczyźnie - wielkim zobowiązaniem. Zdzisław Furmański "Śmiały" 31.01.1927 r. - 5.02.2013 r. - Urodził się w Dąbrowie Tarnowskiej jako syn Kazimierza, pracownika Urzędu Skarbowego i Elżbiety z d. Balaryn. Po śmierci ojca w 1935 r. rodzina przeniosła się do Tarnowa, gdzie Zdzisław ukończył Szkołę Powszechną im. M. Kopernika, a na tajnych kompletach w 1943 r. zdał małą maturę. Jako harcerz pełnił we wrześniu 1939 r. służbę przy telefonie w RKU w Tarnowie. Od 1940 r. był kolporterem "Odwetu". Patriotycznie usposobiony 16 letni Zdzisław pragnąc walczyć z okupantem, nawiązał  kontakty z regionem świętokrzyskim (przez kolporterów "Odwetu") i 10 marca 1943 r. wstąpił do oddziału partyzanckiego działającego w rejonie Iwanisk pow. Opatów, dowodzonego przez por. "Kunę" Czesława Flagorowskiego, podległego organizacyjnie kpt. "Wujkowi" Piotrowi Kabacie. Przybrał sobie pseudonim "Śmiały". Po rozwiązaniu tegoż oddziału w czerwcu 1943 r. dołączył do zgrupowań partyzanckich por. Jana Piwnika "Ponurego" w Górach Świętokrzyskich. Został żołnierzem III Zgrupowania por. "Mariańskiego" Stanisława Pałaca. Z tym zgrupowaniem brał udział we wszystkich bitwach i obławach opisanych w książce Cezarego Chlebowskiego "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie". Po przeniesieniu się "Ponurego" na Nowogródczyznę w styczniu 1944 r., "Śmiały" przeniósł się w marcu do oddziału partyzanckiego "Barwy Białe" dowodzonego przez por. "Topora", a później przez por. "Zawiszę" Kazimierza Olchowika. W tym odddziele ukończył kurs podchorążych i został mianowany na stopień kaprala - podchorążego. Później w ramach akcji "Burza" oddział "Barwy Białe" został przemianowany na 5 kompanię 2 pułku Legionów AK i razem z Korpusem "Jodła" maszerował na pomoc walczącej Warszawie  staczając po drodze szereg ciężkich bitew m.in. w Dziebałtowie, Radoszycach, Radkowie, Kielcach. Na początku listopada 1944 r. nastąpiła demobilizacja Korpusu i jego oddziałów. Na początku grudnia został aresztowany przez Niemców w Ostrowcu Świętokrzyskim i skierowany do obozu. W czasie transportu uciekł na terenie Czechosłowacji, dołączając do buntujących się Czechów. Wziął czynny udział w 3-dniowym powstaniu w Pradze (od 5 do 8 maja 1945 r.). Do Tarnowa wrócił z końcem maja 1945 r. ale postanowił dostać się do II Korpusu gen. Andersa. W tym celu w czerwcu wyjechał do ośrodka wojskowego Lang  Wasser k. Norymbergi. Na skutek jednak otrzymanej propozycji  doręczenia wcześniej pewnej przesyłki do kraju, wyjazd ten przełożył. Przy ponownej próbie wyjazdu w Czechowicach-Dziedzicach został zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa. Z piwnic Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Katowicach wyszedł dopiero w końcu grudnia 1945 r. Niestrudzony w swej walce o odzyskanie niepodległości, mając pełną świadomość skutków nowej okupacji, nawiązał z końcem stycznia 1946 r. kontakt z por. "Jurandem" Władysławem Hajmanem, członkiem Pogotowia Akcji Specjalnej przy  Narodowym  Zjednoczeniu Wojskowym (kojarzonym  z NSZ) zastępcą "Tarzana"; Tadeusza Gajdy, przybyłych z Tarnobrzeskiego na wiosnę 1946 r. do Tarnowa. "Śmiały" pomógł oddziałowi "Tarzana" w rozeznaniu terenu, zakwaterowaniu i próbie organizacji PAS w Tarnowie. Uważał, że pełnił funkcję komendanta  miasta aż do sierpnia 1946 r., gdy nastąpiły masowe aresztowania. "Śmiały" zdołał zbiec przed aresztowaniem, wyjeżdżając najpierw do Szczecina, potem do Żar k. Żagania, następnie do Wrocławia gdzie chciał złożyć egzamin dojrzałości. Na skutek jednak ujawnienia, iż używa fałszywego nazwiska, maturę złożył dopiero jako ekstern w Krakowie. Pracę zawodową rozpoczął w Końskich, najpierw w budownictwie, potem w przemyśle naftowym w Baryczy i Kamieniu Śląskim. Szykanowany na skutek przeszłości, wstąpił w 1964 r. do PZPR ale w 1980 r. oddał legitymację. Także dopiero w 1980 r. (po przejściu na emeryturę) powrócił do Tarnowa, mając nadzieję, że nie będzie poszukiwany. Zawsze bardzo czynny, udzielał się społecznie w środowisku kombatanckim "Jędrusiów" (wraz ze znanym w Tarnowie stomatologiem dr Mieczysławem Korczakiem, z którym się przyjaźnił). W ostatnich latach działał w "Klubie Gazety Polskiej", szczególnie dbając o zachowanie pamięci o Poległych w Smoleńsku, współorganizując miesięcznice smoleńskie. Był sygnatariuszem - współzałożycielem Obywatelskiego Porozumienia Osób i Organizacji na rzecz Tradycji i Niepodległości w Tarnowie.
Komentarze...