Przegląd prasy
access_time 2012-10-10 10:05:45
Wzięli odprawy i wracają. Glina z laserem. Nie ma tłoku po "prawko". Stop dla zmian w służbie zdrowia - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu tygodnika TEMI i Gazety Krakowskiej.
TEMI 10 października 2012 r. Porodówka jak nowa Trwa remont oddziału ginekologiczno-położniczego w Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza w Tarnowie. Za kilka tygodni pacjentki będą mogły leżeć po porodzie w komfortowych pokojach. Koszt wszystkich prac to blisko pół miliona złotych. Pomimo niżu demograficznego od początku roku w szpitalu przyszło na świat 755 dzieci. Co ciekawe często rodzą się bliźnięta. Szkolna walka z otyłością Tarnowskie dzieci coraz bardziej tyją - alarmują pediatrzy. Pewnemu kilkulatkowi rodzina podawała jedzenie aż 32 razy dziennie, a dziesięcioletnia dziewczynka piła każdego dnia po dwa litry coca-coli. Dzieci z nadwagą unikają obowiązkowych lekcji gimnastyki. Wzięli odprawy i... wracają Wzięli odprawy pieniężne i dobrowolnie odeszli z pracy, a następnie znów zostali zatrudnieni przez magistrat lub podległą mu jednostkę. Taka sytuacja miała miejsce w Urzędzie Miasta Tarnowa, ale także pracowników, którzy skorzystali z programu dobrowolnych odejść, przyjmuje do pracy Zakład Składowania Odpadów Komunalnych. Władze miasta nie dopatrują się w takim działaniu braku logiki, bo przecież każdy, kto dobrowolnie odszedł, jest wolnym człowiekiem i może szukać pracy. A to Tarnów właśnie... Jak donosi Temi, to tylko w Tarnowie można wymyślić łatanie dziur na ciągle zakorkowanej ul. Narutowicza w godzinach komunikacyjnego szczytu w październiku na dodatek przy deszczowej pogodzie. Na jezdnię wyszły ekipy remontowe, pojawiły się samochody, walce, maszyny do wylewania masy bitumicznej, praktycznie wyłączono jeden pas ruchu od ul. Urszulańskiej do Krakowskiej. Przejazd przez Narutowicza trwał w godzinach szczytu nawet 40 minut. Glina z laserem? Mierzą prędkość w zaledwie trzy dziesiąte sekundy, więc nie ma szans na wciśnięcie hamulca. Nowym batem na piratów drogowych są bardzo precyzyjne i niewykrywalne przez antyradary, laserowe mierniki prędkości. W Tarnowie nie ma ani jednego takiego urządzenia, choć - zdaniem policjantów z "drogówki" - na pewno by się przydało. Mój kawałek pod blokiem Lokatorzy bloków spółdzielczych nie spieszą się z wydaniem kilkuset złotych na zakup gruntów pod budynkami mieszkalnymi. W największej w regionie Tarnowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej wykupiono dotąd od miasta 26 nieruchomości, na których stoi 31 budynków wielorodzinnych z 1 722 mieszkaniami - stanowią odtąd własność spółdzielni i jej lokatorów. Nie ma tłoku po "prawko" Mission imposible - tak niektórzy określają zdanie egzaminu na prawo jazdy po 19 stycznia 2013 roku, kiedy wejdą w życie przepisy zmieniające dotychczasowe zasady. Jednak w tarnowskich szkołach nauki jazdy nie widać tłoku, spokojnie jest też w ośrodku egzaminującym przyszłych kierowców. Fizyka da się lubić Uczeń zdający maturę z fizyki, a następnie podejmujący studia techniczne ma szansę na wysokie stypendium, staż w firmie, a w efekcie atrakcyjne zatrudnienie. Zaledwie 6 procent polskich maturzystów korzysta jednak z tej okazji i wybiera fizykę na egzaminie dojrzałości. Chyba że ktoś trafi do szkoły takie jak tarnowskie I Liceum Ogólnokształcące, gdzie z powodzeniem przełamuje się niegatywne stereotypy dotyczące postrzegania fizyki jako nauki trudnej i abstrakcyjnej. Małe przedszkola - duży problem Wszystko wskazuje na to, że Przedszkole nr 7 przy ul. Bema w Tarnowie, przeznaczone w przyszłym roku do likwidacji, nie zniknie z mapy Tarnowa. Rodzice i pracownicy w tym samym miejscu chcą powołać do życia przedszkole niepubliczne. Tarnowskie promowanie Tarnów? To jest jakieś miasto po Krakowem - tak najczęściej postrzegany jest dawny gród Leliwitów. Czasem ktoś jeszcze dorzuci "Azoty" albo żużel. Tymczasem urzędnicy od miejskiej promocji chcą, by Tarnów kojarzono z najcieplejszym miejscem w kraju, spokojnym i bardziej bezpiecznym niż inne. Ale nie zawsze "chcieć znaczy móc"... Porządki na placach zabaw Nowe ogrodzenia, drewniane, zadaszone wieże i huśtawki zamontowane zostaną na kilku placach zabaw w Tarnowie. Część istniejących urządzeń zabawowych wymaga też drobnych napraw. Wszystkie prace wykonane zostaną jeszcze w październiku. Nauczyciele, uczniowie i pieniądze Piszą wnioski o pieniądze unijne na realizację programów edukacyjnych, by w ten sposób dorobić sobie do pensji, uruchamiają przedszkola, a w przyszłości chcą także gimnazja czy wprowadzają naukę języka niemieckiego oraz organizują wyjazdy na basen, by przyciągnąć dzieci i zwiększyć swój budżet. Szkoły w regionie tarnowskim, które od września tego roku działają jako niepubliczne, w różny sposób radzą sobie, by nie tylko przetrwać, ale także normalnie funkcjonować w nowych realiach. Nie będzie redukcji punktów Obowiązujący od czerwca br., bardziej rygorystyczny taryfikator punktów karnych dla kierowców powoduje, że ich limit może szybciej wyczerpać się, co oznacza utratę prawa jazdy i konieczność ponownego zdawania egzaminu. Jeszcze trudniej będzie od przyszłego roku, kiedy zniknie deska ratunku w postaci płatnego szkolenia redukującego liczbę punktów karnych. Gazeta Krakowska 10 października 2012 r. Stop dla zmian w służbie zdrowia Szykowana w dużym pośpiechu komercjalizacja dwóch największych tarnowskich przychodni prawdopodobnie nie uda się. A przynajmniej nie tak szybko, jak chciałoby miasto. Rada miejska ma decydować o przyszłości Zespołu Przychodni Specjalistycznych oraz Mościckiego Centrum Medycznego. Wcale nie jest jednak pewne, że do głosowania o przekształceniu miejskich przychodni w spółki rzeczywiście dojdzie. Powodem może być brak opinii NSZZ "Solidarność" na temat projektów uchwał. Remont rok po remoncie, a kierowcy w korkach Niespełna rok po oficjalnym zakończeniu remontu trasy nr 977 (z Tarnowa na Tuchów i Konieczną) kierowcy znowu muszą stać w gigantycznych korkach, bo na drodze od nowa prowadzone są prace. Mowa o ok. dwustumetrowym odcinku w lesie w Łękawce, którego nie naprawiono za pierwszym razem. Kota powieszono, ale przestępstwa nie ma Tarnowska policja umorzyła śledztwo w sprawie kota powieszonego na drzewie przy ul. Cegielnianej. Powodem jest brak znamion przestępstwa. - Decyzję taką zatwierdził nadzorujący postępowanie prokurator. Śledczy opierali się przede wszystkim na wynikach autopsji kota. Jednoznacznie nie byli w stanie wskazać bezpośredniej przyczyny zgonu zwierzęcia - mówi na łamach Gazety Krakowskiej Olga Żabińska, rzecznik prasowa tarnowskiej policji. Według ustaleń, do zgonu zwierzęcia nie przyczyniło się działanie człowieka. - Nie znaleziono śladów pobicia, ani uduszenia. Według ekspertów, kot został powieszony na drzewie, gdy był już martwy - dodaje rzeczniczka.
Komentarze...