Spokojne święta na drogach Małopolski
access_time 2012-04-10 12:24:59
Wstępny bilans tegorocznych wyjazdów świątecznych pokazuje, że na drogach Małopolski było bezpieczniej niż rok wcześniej. Podczas świąt na małopolskich drogach doszło do 20 wypadków. Jedna osoby zginęła, 21 zostało rannych.
Od piątku do poniedziałku na drogach Małopolski odnotowano 20 wypadków drogowych, w których 1 osoba poniosła śmierć (w roku ubiegłym zginęły 3 osoby), a 21 zostało rannych. Do tego nieszczęśliwego wypadku doszło w Wielką Sobotę około godz. 17.30 w miejscowości Koszyce w powiecie proszowickim - gdzie 25-letni kierujący samochodem m-ki VW Golf zjechał na pobocze drogi i uderzył w betonowe ogrodzenie posesji. W wyniku odniesionych obrażeń ciała poniósł śmierć na miejscu. 236 wypadków, 21 osób zabitych i 298 rannych – to podsumowanie czterech świątecznych dni na wszystkich polskich drogach. Jak podkreślają funkcjonariusze, te święta były znacznie spokojniejsze niż ubiegłoroczne. Apele policjantów niestety nie dotarły do wszystkich kierujących – 1586 nietrzeźwych wyeliminowali oni z dalszej jazdy (z czego 90 na drogach Małopolski) – w zeszłym roku było ich 1876. Jeden ze świątecznych dni okazał się wyjątkowym (niedziela) – po raz pierwszy od kilku lat nikt nie zginął. Bardzo spokojnie minęły święta także na drogach w powiecie tarnowskim. Policja odnotowała jedynie 15 niegroźnych kolizji. Podczas kontroli drogowych, policja zatrzymała 10 nietrzeźwych kierowców. - Realizowaliśmy czynności jedynie przy likwidacji piętnastu kolizji drogowych - w piątek i sobotę, kiedy odnotowaliśmy kolejno 7 i 6 kolizji drogowych. Warto podkreślić, że niedziela była najbezpieczniejszym dniem. W całej Polsce nie zginęła ani jedna osoba w wyniku zdarzenia drogowego - mówi podinsp. Władysław Szydłowski, zastępca naczelnika tarnowskiej drogówki. - Chcielibyśmy takie informacje przekazywać zawsze, po każdym takim weekendzie - dodaje. Funkcjonariusze z drogówki sprawdzali także stan techniczny pojazdów. Zwracali uwagę na to, czy kierowcy i pasażerowie mają zapięte pasy bezpieczeństwa, a dzieci przewożone są w specjalnych fotelikach. Głównymi grzechami kierowców było jak zawsze przekraczanie dozwolonej prędkości, brak wyobraźni za kierownicą i brawura.
Komentarze...