Kosiniak znów dziesiąty
access_time 2011-08-23 14:08:23
Patryk Kosiniak, 22-letni tarnowianin, ukończył przedostatni w sezonie wyścig siódmej rundy niemieckiego pucharu motocyklowego - Yamaha R6-Dunlop Cup, finiszując na dziesiątej pozycji na austriackim torze Red Bull Ring.
Udany weekend zwiastowały już sobotnie kwalifikacje, w których zawodnik zespołu Artman Racing wywalczył swoje najwyższe w tym roku ósme pole startowe w 35-osobowej stawce. Dzień później "Kosa" pojechał niemal bezbłędnie i choć uślizg przedniego koła omal nie skończył się upadkiem na jednym z okrążeń, Patryk wyrównał swój najlepszy wynik w pucharze: dziesiąte miejsce z pierwszej, kwietniowej rundy na niemieckim Lausitzringu. Dzięki kolejnemu finiszowi w punktowanej piętnastce, Kosiniak zrównał się punktami z siedemnastym w tabeli Turkiem Toprakiem Razgatlioglu. W klasyfikacji nadal prowadzi Jesko Raffin, który był najszybszy zarówno w kwalifikacjach, jak i wyścigu. Druga w tabeli, Lucy Glockner tym razem musiała zadowolić się najniższym stopniem podium, finiszując dwie sekundy za zwycięzcą i ćwierć sekundy za Szwajcarem Robinem Mulhauserem. Ósma i ostatnia runda pucharu Yamahy odbędzie się w dniach 16-18 września na znanym z Formuły 1, niemieckim torze Hockenheim Ring. Wcześniej jednak, w pierwszy weekend września Kosiniak wystartuje w ostatniej rundzie mistrzostw Polski klasy Junior Superstock 600 w Poznaniu. Swój start w czwartej rundzie, w czeskim Moście w lipcu, tarnowianin zakończył na podium. - To był zupełnie nowy tor dla całej stawki, ponieważ nikt nie testował tutaj wcześniej, ale od pierwszego treningu byłem jednym z najszybszych zawodników. W kwalifikacjach robiłem regularne postępy i wywalczyłem ósme pole startowe, ze stratą zaledwie sekundy do zdobywcy pole position. W wyścigu dobrze wystartowałem i zyskałem kilka pozycji, ale popełniłem błąd podczas hamowania i wyprzedziło mnie dwóch rywali. Ruszyłem w pogoń za nimi, ale wtedy zaliczyłem uślizg przedniego koła. Motocykl oparł się silnikiem o asfalt, ale jakimś cudem opony złapały przyczepność i udało mi się uniknąć wywrotki. Po tej przygodzie uspokoiłem trochę tempo, ale tylko na chwilę. Pod koniec wyścigu wyprzedziłem jeszcze dwóch zawodników i finiszowałem na dziesiątym miejscu. Jestem bardzo zadowolony i czekam już na decydujące starcie podczas ostatniej rundy i start w mistrzostwach Polski w Poznaniu - relacjonuje Patryk Kosiniak. Tor Red Bull Ring (wcześniej znany jako A1-Ring) znajduje się na przedmieściach małej miejscowości Spielberg w Austrii, 200 kilometrów na południowy zachód od Wiednia. Obiekt liczy sobie 4326 metrów i dziesięć zakrętów. Do 2003 roku odbywały się na nim wyścigi Formuły 1. Tor przebudowano po zmianie właściciela na producenta napojów energetycznych i ponownie otwarto go w maju.
Komentarze...