Pracownik Azotów spłonął żywcem przez własny błąd?
access_time 2011-08-18 14:01:51
Najprawdopodobniej błąd ludzki i niedopatrzenie były przyczyną tragicznego wypadku w Azotach. To wstępne wyniki śledztwa prowadzone przez tarnowską prokuraturę.
Przypomnijmy, 11 sierpnia w trakcie załadunku nitrozy (niebezpiecznej mieszaniny kwasu azotowego i siarkowego) do cysterny doszło do wycieku, a następnie zapaliły się koła pojazdu, ponieważ guma z opon weszła w reakcje z tą substancją chemiczną. Zginął 51-letni mężczyzna - pracownik Centrum Nawozów, który zajmował się załadunkiem i monitorowaniem go. Drugi - kierowca - zdołał uciec i został lekko ranny. - Do wypadku doszło w wyniku nadmiernego sprężenia gazów w cysternie, bądź cysterna nie została odpowietrzona odpowiednio przed załadunkiem nitrozy, bądź też mogło dojść do przedwczesnego odłączenia zaworu odgazowującego. Zatrzymano także cysternę w celu ustalenia, czy spełnia ona warunki techniczne - powiedziała Radiu RDN Elżbieta Potoczek-Bara, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Komentarze...