Przemytnik papierosów usiłował uciekać
access_time 2010-05-28 13:47:46
Strażnicy graniczni Karpackiego Oddziału Straży Granicznej z placówki w Tarnowie pełniący służbę graniczną na drodze krajowej nr 4 w rejonie miejscowości Ładna w powiecie tarnowskim zatrzymali do kontroli samochód osobowy, kierowany przez 28-letniego mieszkańca miejscowości w powiecie jarosławskim w woj. podkarpackim. Kierowca wezwany do zatrzymania zaczął uciekać.

- Kierowca wezwany do zatrzymania, obawiając się kontroli strażników granicznych, zaczął uciekać samochodem z rosnącą prędkością, a gdy natrafił na zator drogowy utworzony przez kilkanaście ciężarówek, których nie dało się wyprzedzić, zjechał do stacji benzynowej, licząc, że nie zauważą tego manewru jadący za nim funkcjonariusze - relacjonuje ppłk SG Dariusz Biliński, komendant placówki Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Tarnowie.

Na stacji benzynowej samochód zatrzymanego został szczegółowo przeszukany przez strażników granicznych. Ujawnili oni w wyniku przeszukania nielegalne przewożenie aż 61 tysięcy 320 papierosów w paczkach z ukraińskimi znakami akcyzy skarbowej o czarnorynkowej wartości ok. 20 tysięcy złotych. Papierosy były przewożone w bagażniku, w bagażach na tylnym siedzeniu i powtykane w różne miejsca w samochodzie - pod podłogą, pod zderzakiem, pod tapicerką drzwi i siedzeń. Mieszkaniec miejscowości w powiecie jarosławskim w woj. podkarpackim został ukarany grzywną w wysokości 4 tysięcy 730 zł za naruszenie przepisów karno-skarbowych, a zakwestionowane papierosy zostały przekazane do Urzędu Celnego w Nowym Sączu.

Jak mówi ppłk SG Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w Nowym Sączu: Odnotowujemy wiele podobnych prób przemytu drobnych ilości papierosów i alkoholu, które są przewożone w podręcznym bagażu i ukrywane w różnych zakamarkach samochodów. W skali roku zatrzymujemy dość znaczne ilości takiego przemytu - papierosy liczymy w setkach tysięcy i milionach sztuk, a alkohol w setkach litrów. Te drobne ilości przemytu świadczą o naszej skuteczności, bo gdyby sprawcy nie obawiali się naszych kontroli, to podejmowaliby próby przewożenia dużych ilości towarów akcyzowych. Boją się jednak strat i dlatego podejmują próby przemytu na ogół tylko małych ilości takich towarów, bo wtedy - w razie wpadki - nie tracą większych pieniędzy, ale też i nie zarabiają na tym kokosów. To tylko drobnica, którą też w znacznej części zatrzymujemy w wyniku systematycznych kontroli drogowych i kolejowych oraz w portach lotniczych.


Info: Karpacki Oddział Straży Granicznej w Nowym Sączu

Komentarze...