Szyderstory – czyli kronika wypadków miejskich
Odcinek 2 – Do czego to pasuje? access_time 2006-12-11 12:03:23
Gdzieś w południowej części Kraju Szczęśliwego leżało najwspanialsze Miasto na świecie. Ludziom tam mieszkającym żyło się dobrze i dostatnio. W sumie nie powinno to nikogo dziwić – symbolem miasta była gwiazda. A znak ten jak chyba wszyscy wiedzą – o powodzeniu i dobrobycie świadczy. Niestety zła wróżka obok gwiazdy także i księżyc wsadziła, a ten wszak za patrona spraw ciemnych jest przyjęty. Życie w najwspanialszym Mieście było zatem pełne tak zdarzeń tych dobrych, jak i tych złych. O jednym z nich opowiada ta historia…

Pośpieszała od rana był w dobrym humorze. Wreszcie spełniły się jego marzenia. Tak długo na to czekał. Pośpieszała Szef Miasta – jak to wspaniale brzmi!
- Właściwy człowiek na właściwym miejscu – pomyślał patrząc w lustro – a jeszcze do tego taki piękny…
Z poczuciem wypełniania najważniejszej misji w dziejach ludzkości złożył uroczystą przysięgę wysłuchując wcześniej płomiennego wystąpienia ustępującego Szefa Pienia, który w prostych, marynarskich słowach wyłożył filozofię życia, życząc Pośpieszale powodzenia w jego działaniach.

Zaraz po tym ważnym wydarzeniu już Szef Pośpieszała udał się na Zebranie Wujków Dobra Rada. Ludzie Ci starali się ze wszystkich swoich sił poprawić byt mieszkańców najwspanialszego Miasta na świecie. Nie może dziwić fakt, że poruszane były tematy najważniejsze i najbardziej podniosłe. Wszak od ich rozstrzygnięcia zależy ogólna kondycja najwspanialszego z miast.
- Podstawowym warunkiem świetlanej przyszłości Miasta, jest nasza wydajna praca – zaczął jeden z Wujków Dobra Rada – Starszak – I tak, aby się nam dobrze i wydajnie pracowało, składam wniosek, by każdemu z Wujków Dobra Rada kupić przenośny komputer.
Na sali zawrzało. Wujek Dobra Rada Starszak był młodym, acz doświadczonym w rozgrywkach politycznych wujem. Wielu miało go za przykład cnoty niezależności od czasu, gdy postawił się Baronowi Szronowi. Po ulicach Miasta szeptało się wtedy, że ma „plecy”, ale nikt nie wiedział jakie. Starszak dbał bowiem o to, by ludzie widzieli go wyłącznie z przodu.

Wielu na sali zaczęło wznosić wiwaty na jego cześć, ale większości jednak pomysł się niezbyt spodobał. Paru wujów miało wątpliwości, czy aby dobrze zrozumieli, jednak najgłośniej swój sprzeciw wyrażał najmłodszy w gronie Wujków Dobra Rada – Wuj Słodki, który bywał też zwany Wielką Nadzieją Czerwonych. Słodki miał pomysłów wiele, a do tego był niezwykle przystojny.
- Ja mówię NIE, do kolegi Starszaka – zaczął Słodki, przeczesując wysublimowanym gestem grzywkę – nie był to mój pomysł, więc uznaję go za zupełnie bezzasadny – skończył mrużąc oczy.
- Mnie się też wydaje, że pomysł jest głupi – powiedział w swoim stylu Wujek Dobra Rada Bojek.

Bojek do niedawna był jeszcze Baronem i szczycił się tym niezwykle. Jednakże w niewyjaśnionych okolicznościach (ludzie gadają o spisku, roztargnieniu lub głupocie) przestał nim być i ten fakt bardzo go bolał. Zyskał Bojek jednak sławę i rozgłos na cały kraj i niezbyt może chlubne przezwisko „Mediamarkt”.
- Gdy byłem Baronem – kontynuował Bojek – to też żeśmy dostali komputery. Ale nie takie puste w środku, bo miały takie gry fajne, że się karty układało, albo bomb szukało. To będzie potrzebne także nam na zebraniach Wujków Dobra Rada. Więc jak mają być te przenośne cudeńka to niech mają te „cosie” w środku…

Szmer poszedł po sali. „Fakt, dobrze gada” – dało się słyszeć w jednym czy drugim rogu. Widać było, że każdy będzie bronił swojego zdania i dyskusja może trwać długo, więc przewodniczący zebrania Wujków Dobra Rada – Sting – zakończył punkt zebrania wzywając finansistów do sporządzenia stosownej symulacji w temacie.
Wujek Słodki nie był zadowolony, ale błyskał uśmiechem po zebranych gościach wypatrując gestów poparcia. Niestety, na próżno.

Przysłuchujący się rozmowie nowy Szef Miasta – Pośpieszała – miał nietęgą minę. Starał się zrozumieć o co chodzi. Widać było jednak, że jego myśli krążą wokół innych spraw. A tak konkretnie to wokół jednej. Dostał Pośpieszała rano klucz od Pienia. Ludzie gadali, że to klucz do tajemniczej bramy z największym Skarbem Miasta, a on nie wiedział jeszcze do jakiej…

Czy Pośpieszała odnajdzie Skarb? Czyżby nowo powołany Vice Szef – Źdźbło-Kornerżański miał z tym jakiś związek? Kto jeszcze dołączy do Pośpieszały?
Chcesz wiedzieć? Następny odcinek już za tydzień.

Janina Zawór janina_zawor ( at ) wp.pl

P.S. Wszelkie podobieństwa do osób, wydarzeń, wypowiedzi, miejsc i relacji jest jak najbardziej przypadkowe.
PS II – z całego serca dziękuję za komentarze. Te krytyczne – motywują mnie do dalszej pracy, te pozytywne – dają dowód, że było warto, a te z podpowiedziami następnych wątków czy postaci, sprawiają, że pisanie kolejnych odcinków wydaje się bajecznie proste.
Komentarze...