Unia prawie w komplecie
access_time 2006-11-30 11:21:49
Wiele zamieszania rodziło się w ostatnim czasie wokół ŻSSA Unia Tarnów. I nie ma się co dziwić, klub, który w ostatnich latach zrobił sporo zamieszania na krajowym "ringu" w ostatnim sezonie wypadł poniżej oczekiwań kibiców. Jasno mówiło się o problemach finansowych spółki i możliwością całkowitego upadku. Biorąc pod uwagę wczorajsze spotkanie, można je chyba odłożyć na półki z innymi bajkami.
Jeśli upadek żużla w Tarnowie, to raczej nie w tym roku. Przynajmniej tak można wnioskować po podpisanych wczoraj kontraktach z zawodnikami gwarantującymi walkę o najwyższe cele. W gronie tarnowskich żużlowców już na pewno zobaczymy Rune Holte, Tomasz i Jacka Gollobów oraz niesamowitych wychowanków Unii, Janusza Kołodzieja i Marcina Rempałę.

Rune Holta w poprzednim sezonie zasilił szeregi rzeszowskiej Marmy, która sezon zakończyła dopiero na 6. miejscu. Dopiero, ponieważ działacze tego klubu zapowiadali walkę o najwyższe cele, nawet o mistrza. Wyszło z tego coś innego, ale nie nas dotyczy ta historia. Jeśli wziąć pod uwagę osiągnięcia zawodnika, który po kilku latach ponownie wraca do tarnowskiego klubu, to będzie on znakomitym wzmocnieniem składu, z którego musiał odejść Tony Rickardsson.

Tomasz Gollob od momentu pojawienia się z Jaskółką na plastronie, jest jednym z filarów tej drużyny i ciężko by było inaczej. Bydgoszczanin jest najlepszym polskim żużlowcem i co rok udowadnia, że bycie zawodnikiem, to nie tylko walka na torze, ale również pomoc kolegom z drużyny. Nie obyło się bez spekulacji na temat jego odejścia do Torunia. Zapewne, wiele wskazywało na taką możliwość, nie kryje tego również sam Tomasz, ale postanowił pozostać w Tarnowie i ta decyzja powinna być powodem zadowolenia. Jest to kolejne potwierdzenie słów, jakie wypowiedział w trakcie inauguracji pierwszego sezonu w ekstralidze. Szuka stabilizacji i chyba ją znalazł

Jacek Gollob miniony sezon może zapisać najwyżej jako średnio udany. Ze względu na kilka wpadek, nie można było uważać go za pewny punkt drużyny. Jak będzie w tym sezonie? Okaże się za kilka miesięcy, ale może uda się uniknąć kontuzji i niepotrzebnych słabszych występów. Uzupełniać go moga wspaniali tarnowscy wychowankowie. Janusz i Marcin od dłuższego czasu zaskakują widzów klasą walki i techniki. Obaj mają wysokie aspiracje i nie powinni tego zmieniać.
Czekamy na kolejne informacje dotyczące składu. Niech zbliżający się sezon będzie kolejnym z walką o najwyższe cele. Kolejny medal do kolekcji i dalsza dobra passa tarnowskiego klubu.

Mat
Komentarze...