Wystawa fotografii w galerii "Studio"
access_time 2007-03-23 09:03:19
Bar-galeria "Studio" zaprasza na wystawę fotografii Bartosza Połecia zatytułowaną „Oneczlijejwizeunek". Odbędzie się ona 24 marca. Początek o 20:00
"Studio", mieszczące się przy ul. Żydoskiej 3, to miejsce łączące w sobie funkcje galerii oraz miejsca nieformalnych spotkań, podczas których zakosztować można trunków. W tę sobotę o godzinie 20:00 rozpocznie się tam wystawa zdjęć autorstwa Bartosza Połcia.

Bartosz Połeć na co dzień pracuje w firmie reklamowej, oprócz tego jest v-ce prezesem Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego, związany jest także z tarnowskim światkiem muzycznym, jako autor wielu okładek płytowych i plakatów. Ma na swoim koncie wystawy indywidualne i zbiorowe, w tym European Peoples Festival - 2006, San Vito Chietino, we Włoszech. Kobiety na zdjęciach Bartosza Połecia, przenikają świat, ogarniają go swoją aurą jednocześnie same zatracając się w jego konturach.

Przestrzeń fotografii nie jest tylko tłem, ani kontekstem, w którym istnieje kobieta, lecz staje się półświadomym bytem wchodzącym z nią w konkretne relacje - symbiozy lub walki o dominację, przy czym w takim pojedynku osobowość kobiety ulega często rozproszeniu - usiłując objąć nieskończoność - rozpływa się w niej. Zatem Połeć pokazuje sytuacje, które z jednej strony zaświadczają o dużym wpływie kobiety na rzeczywistość, z drugiej zaś analizuje jej wrażliwość, która zbyt rozwinięta może być przyczyną autodestrukcji. Występuje tutaj sprzeczność - zestawienie siły i słabości, sprzeczność ta nie stwarza jednak dysharmonii, lecz stanowi jedną z wielu definicji istoty kobiecości.

Zresztą nie jest to jedyna antynomia w sztuce fotograficznej Połecia. Warto tu wspomnieć chociażby o młodości i rozkładzie. Jest to kolejny aspekt twórczości fotografika, który za pomocą wizualnych oksymoronów , subtelnie nawiązuje do sztuki z kręgu vanitas. Nie zobaczymy tu jednak symboli przemijania - czaszek, zegarów, więdnących kwiatów - tak charakterystycznych dla barokowego malarstwa. Artysta wykorzystując technikę cyfrową "nakłada" śmierć bezpośrednio na twarze młodych kobiet, nadając im fakturę popękanych ścian i łuszczącej się farby. Oglądając zdjęcia Bartosza Połecia, ma się poczucie obcowania z czymś ważnym, ma się wrażenie, że "ich wizerunki" nie stanowią jedynie wartości samej w sobie, lecz są pretekstem do rozważań nad zmiennością i sensem egzystencji.
Komentarze...