Piłki ręcznej podsumowanie
access_time 2007-01-02 23:46:45
Tarnowscy piłkarze ręczni do tego sezonu wyszli z nowymi nadziejami na dobry wynik. Oczekiwania były poparte znakomitym zachowaniem w poprzednim sezonie, kiedy to szczypiorniści zajęli 4 miejsce w rozgrywkach, ale wyszli do sezonu jako beniaminek.
W tym roku zaczęło się już kiepsko. Na początek bardzo wysoka przegrana w wyjazdowym spotkaniu z Norgips Gwardią Opole. W drugim meczu tarnowianie grali już o niebo lepiej i wygrali ten mecz, ale walkowerem. Brak lekarza na sali był katem dla gospodarzy. Trzecie wyjazdowe spotkanie z rzędu, tym razem z Vive II Kielce pokazało, że drużyna, pomimo braku obozu kondycyjnego przed sezonem, ma potencjał i może walczyć z najlepszymi, podobnie jak rok temu.

Po kolejnym meczu wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Unia tym razem gładko wygrała z MTSem Chrzanów, pokonując rywali prawie dwudziestoma punktami. Tydzień później doskonałe wyjazdowe spotkanie z Wisłą Sandomierz i Unia szła już w bardzo dobrym kierunku, utrzymując niewielką stratę do liderów tabeli. Na tym jednak skończyły się wojaże tarnowskich Jaskółek w pierwszej rundzie spotkań I ligi.

Unia przegrała wszystkie pozostałe spotkania, choć zawsze walczyła do końca i wiele razy zabrakło najzwyczajniej szczęścia, tego sportowego zwłaszcza. Przegrane spotkania 1-2 punktami mogą poważnie zastanawiać, ale i optymistycznie nastawiać na kolejną serię spotkań. Tym bardziej, że wg zapowiedzi sztabu szkoleniowego, tym razem nie zabraknie obozu kondycyjnego. To ważne, bo można jeszcze sporo podratować, dla lepszej pozycji w ligowej tabeli.

Najbardziej chyba szkoda spotkań przegranych przed własną publicznością, spotkań, które grane na styku, niekiedy praktycznie wygrane, kończyły się rezultatem niekorzystnym dla gospodarzy. To wszystko spowodowało, że ZKS jest po zakończeniu rundy dopiero na miejscu 11, wyprzedzając jedynie MTS Chrzanów 1 punktem.

Strata do czołówki zrobiła się już całkiem konkretna, bo dwunastopunktowa. Tarnowscy zawodnicy mają teraz sporo do nadrobienia. Wydaje się, że podstawowym celem powinno być uchronienie zespołu od spadku z ligi. Pierwsza ku temu okazja już w lutym, kiedy 10 dnia miesiąca, Jaskółki na własnym obiekcie podejmować będą Norgips Gwardię Opole. Drużyna, choć w inauguracyjnym spotkaniu rozniosła zawodników na strzępy, a obecnie jest v-ce liderem tabeli, jest do ogrania, trzeba tylko znaleźć odpowiedni sposób. Ale nie takie rzeczy działy się już na hali w Tarnowie-Mościcach.
Komentarze...