Niesamowity początek
access_time 2006-12-15 23:13:13
Od mocnego uderzenia rozpoczął się tegoroczny Festiwal Filmowy "Vitae Valor". Na inaugurację organizatorzy przygotowali film, który poruszał wszystkich. "Hotel Ruanda" wycisnął tego wieczoru wiele łez.
Zgodnie z zapowiedziami, przed wejściem na salę kinową można podziwiać wystawę fotografii, która jest elementem tegorocznego festiwalu. Na początku jak zwykle nie zabrakło kilku słów od prowadzących, wprowadzenia w nastrój i przypomnienia skąd i dlaczego pojawił się ten festiwal na tarnowskim rynku kinowym. Z roku na rok, propozycje stają się jeszcze bardziej wyszukane a widzów przybywa. Dzisiaj można odnieść wrażenie, że nawet dwukrotnie większa sala byłaby szczelnie wypełniona. Uroczystego otwarcia dokonał bp Władysław Bobowski.

W ramach części "Oblicza zła" organizatorzy festiwalu postanowili pokazać film niezwykły, bo o niezwykłych i wielkich wyczynach traktujący. Jednocześnie pozbawiony zbędnych treści i skupiający się na tym, co najważniejsze, na ludzkim życiu.

A właśnie "vitae valor" to coś, czym od lat zajmują się organizacje pracujące w Afryce. Ruanda jest jednym z najgęściej zaludnionych krajów świata. Nie jest wolny od konfliktów, nieporozumień i walk etnicznych. Historię tych ostatnich mogli zobaczyć widzowie zgromadzeni dzisiaj w kinie Marzenie.

Każdy, kto nie widział wcześniej tego filmu, będzie musiał odpowiedzieć sobie na kilka bardzo ważnych pytań. Czym dla niego jest człowiek, czym powinien być i jak go traktować. Czy faktycznie inny kolor skóry jest ważniejszy od tego, co kryje się w duszy każdego z nas? Nie było chyba na sali nikogo, kogo by ten film nie poruszył, film i tragedia, jaka rozegrała się na oczach całego świata, który był w stanie wydusić z siebie kilka patetycznych słów. Reżyser doskonale zawarł w nim dzisiejsze oblicze "świata rozwiniętego", który w obliczu swojej potęgi staje się słaby i nie potrafi pomóc. Mało tego, jego znieczulica jest tak ogromna, że wydarzenia, w których giną ludzkie istnienia nie robi praktycznie żadnego wrażenia.

I wiele jest cytatów, które można by przytoczyć. Cytatów, które doskonale oddałyby charakterystykę dzisiejszego świata. Jednak nasuwa się jeszcze jedno proste pytanie. Dlaczego filmu tego praktycznie nie można było spotkać na ekranach kin. Tylko w niektórych miastach był wyświetlany, w jeszcze mniejszej ilości z nich był sukcesem. A dzisiaj chyba każdy powinien popatrzeć na to, gdzie i jak żyje. Łatwiej stanąć obok, kiedy ktoś zrobi to za nas.

Zresztą o tym, jak bardzo przejmujący był to film, świadczą wypowiedzi osób obecnych na nim.

Komentarze...