Lepiej z pracą w Tarnowie
access_time 2006-08-08 10:58:31
W Tarnowie przybywa miejsc pracy. W tym roku Powiatowy Urząd Pracy dysponował 3,5 tysiącami miejsc pracy, które nie do końca zostały wykorzystane. To około 700 więcej niż w roku ubiegłym. Nie wszyscy zarejestrowani chętnie podejmują pracę, coraz częściej bywa, że bezrobotni nie są tak naprawdę zainteresowani ofertami.

"Sytuacja jest coraz korzystniejsza, jeśli chodzi o ilość bezrobotnych w naszym mieści - mówi Stanisław Dydusiak, dyrektor PUP. Stopa bezrobocia jest niższa - wynosi 10 procent. Można już powiedzieć, że w miesiącu lipcu spadnie w dół. W porównaniu z danymi z ubiegłego roku to tysiąc osób bezrobotnych  mniej. Ciągle bez pracy pozostaje 5,5 tysiąca osób".

 

Dyrektor PUP zapewnia, że ofert pracy jest więcej. Pojawia się jednak nowy problem - brak chęci niektórych bezrobotnych do podjęcia pracy. "Coraz częściej spotykamy się z taką sytuacją - stwierdza Stanisław Dydusiak. Najchętniej podejmują pracę osoby z wyższym i średnim wykształceniem. To osoby zdeterminowane. Gorzej jest z osobami z niższym wykształceniem. Przypuszczamy, że część z tych osób pracuje na czarno. Można już mówić o takim stylu życia – praca na czarno i korzystanie z pomocy społecznej".

 

Niektóre oferty pracy w PUP-ie pozostają przez dłuższy czas aktualne. Na przykład poszukiwani są pracownicy do magazynu w Biedronce. Bezrobotni nie chcą podjąć takiej pracy zasłaniając się złą sławą tej firmy. Nie ma chętnych również na stanowisko sprzedawcy. Dyrektor PUP uważa, że bezrobotni w trudnej sytuacji materialnej bez wahania powinni przyjąć te oferty.

 

„Stopa bezrobocia w Polsce to 16 procent, u nas w Tarnowie 10 procent, a poniżej dziesięciu ma tylko Kraków - komentuje sytuację prezydent Mieczysław Bień. Na pewno taką sytuację można zaliczyć do pozytywnych. Bardzo pozytywny jest również fakt, że mnóstwo osób zakłada działalność gospodarczą. To krok, który podejmują przede wszystkim młodzi ludzie z wykształceniem i otwartą głową".

 

Faktem jest również to, że Polacy ciągle wyjedżają "za chlebem". I ta sytuacja szybko się nie zmieni, jeśli  w ogóle. Nie są prowadzone badania szacujące procent bezrobocia po uwzględnieniu emigrujących za granicą. Nie ma takich danych statystycznych. Większość osób wyjeżdżających nie zgłasza tego faktu w Urzędzie Pracy i nie wyrejestrowuje się. Taka sytuacja ma miejsce również w Tarnowie. Nawet najlepsze oferty pracy tutaj nie dorównają finansowo ofertom za granicą.

 

Prezydent Bień poinformował, że będą kolejne oferty pracy, tym razem na Słowacji. "Ambasador Polski w Bratysławie wystąpił  z propozycją do nas. W Tarnowie bywa często i zaproponował, żebyśmy wspólnie szukali miejsc pracy dla tarnowian. Praca będzie. Około 100 osób mogłoby wyjechać na Słowację już we wrześniu. Praca nie wymaga wykształcenia, kwalifikacji. Chodzi o wykonywanie wiązek elektycznych do samochodów w fabryce Nitro. Oferta jest dobra i pieniądze też - Słowacy dają 1400 zł netto. Zapewniają też jeden posiłek dziennie i ubezpieczenie" - powiedział prezydent Mieczysław Bień.

 

Zainteresowane osoby mogą zgłaszać się do pokoju nr 2 w Urzędzie Pracy w Tarnowie.


Komentarze...