Unia Tarnów - Beskidy Andrychów
access_time 2006-08-05 14:37:23
Inauguraja za nami. Piłkarski sezon 2006/1007 rozpoczęty. Unii Tarnów jako pierwszej z tarnowskich ekip i pierwszej z drużyn czwartoligowych przyszło zmierzyć się z przeciwnikiem. Jaskółki wygrały 3:2 i zdobyły cenne 3 punkty.
Beskidy Andrychów w roku minionym awansowały do IV ligi z 20-punktową przewagą na drugim w tabeli rywalem. Drużyna dodatkowo została wzmocniona i na pewno będzie jedną z liczących się ekip. Wczoraj pomimo porażki, pokazała, że potrafi grać do końca i nawet przy wyniku 0:3 walczy o kolejne bramki.

Mecz dla tarnowian rozpoczął się niezbyt udanie. Już w pierwszych minutach goście dwukrotnie zagrozili bramce gospodarzy. Jednak szybkie "otrzeźwienie" spowodowało przeniesienie ciężaru gry na stronę rywali i konsruowanie kolejnych ataków. Pierwsza bramka dla Unii padła już w 26 minucie, kiedy po podaniu Chrobaka do bramki strzelił Kazik. Na kolejne trafienie tarnowskich Jaskółek przyszło kibicom czekać do 41 minuty, kiedy zamieszanie w polu karnym wykorzystał Chrobak i po ładnym przejściu obrońców pokonał bramkarza Beskidów Andrychów.

W drugiej połowie spotkania do gry bardzo zmotywowane wyszły obie drużyny. Jednak pierwsza skuteczna akcja kolejny raz była po stronie Biało-Niebieskich. Tarnowianie w 47 minucie dołożyli trzecią bramkę. Drugi już raz Harasiuka pokonał Chrobak. Jednak odpowiedź gości była niemal natychmiastowa. Dwie minuty później zdobyli bramkę, strzelcem której okazał się Mianowany, wykorzystujący zamieszanie w polu karnym gospodarzy. Wynik 3:2 pojawił się dopiero w 79 minucie, kiedy piłkę do tarnowskiej bramki skierował Kmieć.

Tarnowskich kibiców opanowała niemała obawa o końcowy rezultat. Wydawało się, że wynik już jest niemal pewny i trzy punkty zostają w Tarnowie. Niewiele jednak brakło, aby obie drużyny musiały się podzielić zdobyczą, tym bardziej, że w końcowych minutach inicjatywa leżała zdecydowanie po stronie gospodarzy.

Mimo wszystko wynik należy zaliczyć do jak najbardziej udanych. Zwycięstwo nastraja optymistycznie i powinno być dobrym prognostykiem na przyszłość, zwłaszcza, że przeciwnik, choć beniaminek, nie należał do łatwych. Istotne jest również to, że mecz odbył się w przyjaznej atmosferze. Blisko 500 osób ekscytowało się wyrównaną grą. Obraz meczu daleki był od przyjętych opini o spotkaniach piłkarskich. Miejmy nadzieję, że ten optymistyczny kierunek zmian utrzyma się do samego końca sezonu, a tarnowianie będą mogli oglądać spotkania na coraz wyższym sportowym i kibicowskim poziomie. W dniu dzisiejszym i jutrzejszym seria pierwszej kolejki powinna zostać zakończona. %%br%%
Komentarze...