Łagodniej na stadionie?
access_time 2006-05-17 11:33:57
Od początku sezonu ze strony kibiców dochodzą głosy o nieprawidłowym funkcjonowaniu służb ochrony. Głośne były również mecze z Rzeszowem i Wrocławiem, kiedy przyjezdni w sposób bardzo ostry wypowiadali się o poziomie bezpieczeństwa. Dzięki Prezydentowi Bieniowi, doszło dzisiaj do spotkania między przedstawicielem kibiców, ochrony i klubu.
Problem jak zwykle w takich sytuacjach, miał wiele wątków i zawiłości. Przede wszystkim, pojemność tarnowskiego obiektu, stwarza duże problemy w odpowiednim jego zabezpieczeniu. Ochrona, po ustaleniach z policją i władzami klubu, podjęła i tak mniejsze środki ostrożności niż to zazwyczaj ma miejsce przy imprezach masowych, jak spotkania piłkarskie. Jednocześnie już pierwszy mecz był meczem podwyższonego ryzyka, na który zorganizowano o wiele większe siły.

Głośno wyrażali się o podejściu ochrony kibice przyjezdni, jednak jak przekonują i przedstawiciele "Hektora" i klubu, interwencje wykonywane na tych spotkaniach były całkowicie niezbędne, a siła użyta była w tylko w wyjątkowych sytuacjach.

Pomijając już zawiłości związane z tamtymi zajściami, generalnym założeniem spotkania była potrzeba innego podejścia do wchodzących na stadion osób, szczególnie dzieci i ludzi starszych. Nie możemy zapomnieć o tym, że istnieje całkowity zakaz wnoszenia na teren stadionu miejskiego alkoholu, butelek szklanych, a także tych, które nie są oryginalnie zapieczętowane. Pamiętać należy, że przy wejściu obowiązują ścisłe zasady bezpieczeństwa. Zdażały się bowiem sytuacje, kiedy na stadion próbowano wnosić również materiały niebezpieczne, jak noże czy petardy.

Udało się natomiast przekonać przedstawicieli firmy ochroniarskiej, o potrzebie bardziej przyjaznego podejścia do każdego wchodzącego kibica, tak aby atmosfera nie była stresująca, szczególnie dla najmłodszych. Propozycja kibiców spotkała się ze zrozumieniem wszystkich przedstawicieli władz, co dowodzi dobrej woli w takiej współpracy. Zaznaczmy, chcemy utrzymania dobrego poziomu bezpieczeństwa, ale również dobrej atmosfery na tarnowskim obiekcie, zwłaszcza podczas tak emocjonujących spotkań jak ostatnio.

Porozumienie udało się wypracować, wbrew pesymistycznemu nastawieniu niektórych kibiców. Nie można powiedzieć, żeby którakolwiek ze stron działała na złość drugiej i nie próbowała znaleźć rozwiązania problemu. Dzięki takiemu obrotowi sprawy, już od najbliższych zawodów możemy spodziewać się wprowadzenia pewnych punktów w życie. Reszta będzie wdrażana na kolejnych imprezach (ze względu na krótki termin dzielący nas od niedzielnego meczu). Rozmowa była zdecydowanie potrzebna, przyniosła sporo korzyści, zarówno dla "Hektora", jak również dla grupy kibiców. Oby udało się kontynuować wspaniałą tradycję dobrej atmosfery na tarnowskim obiekcie.

%%br%%mat
Komentarze...