Premier o Gazach, Azotach i drodze do Koniecznej
access_time 2006-03-03 10:41:08
Goszczący wczoraj w Tarnowie premier Kazimierz Marcinkiewicz stwierdził, że w ciągu pięciu lub sześciu najbliższych lat jest możliwe przekształcenie tarnowskiej PWSZ w Akademię Tarnowską. - Pięć lat to zapewne termin bardzo ambitny, ale możliwy do realizacji - powiedział wczoraj premier, który swoją tarnowską wizytę rozpoczął właśnie w murach Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej.

Według Marcinkiewicza, tarnowska uczelnia jest przygotowana od strony programowej do realizacji tego ambitnego zadania. Jego zdaniem, do zrealizowania tego pomysłu potrzeba także dobrej woli ze strony zarówno samorządu województwa małopolskiego, jak też samorządu miejskiego Tarnowa.

 

- Potrzebna będzie bowiem odpowiednia pomoc finansowa i organizacyjna, aby to zadanie przeprowadzić - stwierdził premier podczas spotkania ze studentami.

 

Podczas wizyty w PWSZ Marcinkiewicz odniósł się także do prywatyzacji tarnowskich "Azotów". Jego zdaniem, prywatyzacja Zakładów Azotowych nie zostanie przeprowadzona, jeśli nie byłaby opłacalna.

 

- Nie wykonamy w stosunku do Zakładów Azotowych żadnego kroku prywatyzacyjnego, jeśli nie będzie on do końca sprawdzony i nie będzie gwarantował rozwoju firmy - zapewnił premier. - Stąd przedłużają się prace nad procesem prywatyzacyjnym Zakładów Azotowych, gdyż również sprawdzenia, jakich obecnie dokonujemy są bardzo dokładne i szczegółowe. Rozmowy, które prowadzimy w sprawie prywatyzacji przedsiębiorstwa z załogą Zakładów Azotowych są również bardzo szczegółowe, właśnie po to, aby nie popełnić błędu prywatyzacyjnego.

Marcinkiewicz zapewnił, że takiego błędu po prostu jego rząd nie popełni. - Ostateczną decyzję w sprawie prywatyzacji tarnowskich "Azotów" podejmiemy dopiero wtedy, gdy będziemy mieli gwarancję dobrej prywatyzacji - dodał. - W innym przypadku po prostu od niej odstąpimy.

Podczas konferencji prasowej premier pytany był także o ewentualne zamiary przeniesienia siedziby Karpackiej Spółki Gazownictwa do Rzeszowa oraz o to, dlaczego planowana już od pięciu lat przebudowa drogi z Tarnowa do przejścia granicznego w Koniecznej uzyskała tak niskie oceny w panelu ekspertów marszałka województwa.

 

Marcinkiewicz powiedział, że w przypadku drogi 977 z Tarnowa do Koniecznej, to obecnie rząd pracuje nad tą właśnie sprawą. Chodzi m.in. o to, aby zmienić formułę odwoławczą, gdyż istnieje obawa, że projekt modernizacji trafi w ramach odwołania znowu do panelu ekspertów i znów zostanie tak samo nisko oceniony.

 

- Myślimy więc, aby wprowadzić tu większą rolę wojewody, jeśli chodzi o ostateczne rozstrzygnięcie wniosku w tej właśnie sprawie - powiedział premier. - Już w marcu postaramy się przedstawić konkretne propozycje zmian w kwestii drogi do Koniecznej.

Według Kazimierza Marcinkiewicza, jeśli chodzi natomiast o tarnowską siedzibę KZG, to oczywiście słyszał o pewnego rodzaju lobbingu, który miałby doprowadzić do zmiany siedziby spółki gazowniczej i przeniesienia jej do Rzeszowa.

 

- Ale gdy się przyglądam temu terenowi i temu, co się działo u Was w ostatnich latach, to muszę powiedzieć, że działo się sporo złego, ale przywrócono Karpacką Spółkę Gazownictwa Tarnowowi i to była akurat bardzo dobra decyzja - przyznał premier.

Jego zdaniem, utrzymanie nadal siedziby KZG w Tarnowie gwarantują nowe władze PGNiG.

 

(Smol)

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl


Komentarze...