Czy musiało do tego dojść?
access_time 2006-03-02 12:18:57
Trwa dochodzenie w sprawie śmierci 13-miesięcznego Jakuba W. Rodzice dziecka złożyli zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa do tarnowskiej prokuratury. Zarzut to nieotrzymanie pomocy medycznej.

Trwa dochodzenie w sprawie śmierci 13 -letniego Jakuba W. Rodzice dziecka złożyli zawiadomienie o dokonaniu przestępstwa do tarnowskiej prokuratury. Zarzut to nieotrzymanie pomocy medycznej.

 

Tragedia rozegrała się z 19 na 20 lutego. Pani Ewa W. zadzwoniła na pogotowie z prośbą o pomoc, ponieważ jej synek dostał wysokiej gorączki - około 40 stopni Celsjusza. Drugi telefon wykonała, kiedy do gorączki doszła wysypka i torsje. Rano skontaktowała się z lekarzem rodzinnym, który miał przyjechać na wizytę domową, ale dopiero po południu. Zaniepokojona pani Ewa W. jeszcze raz zadzwoniła do pediatry. Wcześniejsza wizyta nie była możliwa.

 

Wówczas mama Jakuba postanowiła pojechać z chorym dzieckiem do szpitala św. Łukasza. Z tej placówki została odesłana do szpitala im. Szczeklika, bo to placówka, w której lekarze zajmują się przypadkami ostrych zakażeń. Niestety, było już za późno. Podjęto reanimację, ale po godzinie dziecko zmarło.

 

Dziś już wiadomo, że przyczyną śmierci byłą sepsa (posocznica). Wykazała to sekcja. Posocznica jest reakcją zapalną organizmu, wywołaną przez infekcję bakteryjną, wirusową, pasożytniczą lub grzybiczą. W krótkim czasie może doprowadzić do niewydolności narządów wewnętrznych i śmierci. Objawy - gorączka, zbyt szybki lub zbyt wolny puls - są charakterystyczne dla wielu dolegliwości. Ostra sepsa jest dużym zagrożeniem dla życia pacjenta. W przypadku stwierdzenia wystąpienia posocznicy, chorym podaje się antybiotyki, aby wyleczyć infekcję leżącą u podstaw sepsy. Ostrej posocznicy nie można jednak wyleczyć: 30 procent cierpiących na nią umiera w ciągu miesiąca, a 50 proc. - w ciągu pół roku. Od kilku lat jest już skuteczny lek przeciwko sepsie.

 

Czy musiało dojść do tragedii? "Zbieramy dokumentację ze szpitala św. Łukasza. Chcemy się dowiedzieć, czemu dziecko nie zostało przyjęte, przesłuchujemy nagrania z rozmów matki dziecka z dyżurnym pogotowia ratunkowego. Zostaną przesłuchane wszystkie osoby: lekarze oraz personel medyczny pogotowia, obydwu szpitali oraz lekarz rodzinny. Mamy wyniki sekcji. - mówi prokurator Bożena Owsiak.

 

Będziemy informować o postępach w śledztwie.

 

BB

 

 

 

 

Komentarze...