Syn zabity, ojciec się powiesił
access_time 2005-10-12 16:23:21
Wczoraj odbyły się sekcje zwłok zmarłych mężczyzn z poddąbrowskiej Laskówki Chorąskiej. Wstępne ustalenia potwierdzają, że młodszy z nich został zamordowany, a jego ojciec popełnił samobójstwo.

Przypomnijmy, że zwłoki obu mężczyzn znaleziono w ich gospodarstwie w poniedziałek około południa. Policja wezwana została przez rodzinę zmarłych. W domu policjanci znaleźli martwego 46-letniego mężczyznę leżącego w łóżku, z obrażeniami głowy i ciała. W stodole odkryli kolejne zwłoki, jego 68-letniego ojca, który popełnił samobójstwo. W mieszkaniu widoczne były skutki walki i ślady krwi. Między zabudowaniami znaleziono narzędzie zbrodni - drewniany kołek, od ciosów którego najprawdopodobniej zginął młodszy mężczyzna.

 

- Ze wstępnych badań wynika, że do zdarzenia musiało dojść w niedzielę wieczorem lub w nocy z niedzieli na poniedziałek. Jeszcze w niedzielę około godz. 17 jeden z mężczyzn widziany był w miejscowym sklepie. Między obu mężczyznami doszło do walki, obaj mają obrażenia ciała. W bójce początkowo zwyciężyć musiał syn, który następnie położył się spać. We śnie zaatakował go ojciec, zadał mu ciosy, w wyniku których młodszy mężczyzna zmarł. Później ojciec poszedł do stodoły i tam popełnił samobójstwo, wieszając się - mówi nadkomisarz Bogdan Machalski, zastępca komendanta powiatowego policji w Dąbrowie Tarnowskiej.

 

Z policyjnych informacji wynika, że obaj mężczyźni często nadużywali alkoholu i dochodziło pomiędzy nimi do bójek. Wobec ojca prowadzone było postępowanie karne. W listopadzie ubiegłego roku zaatakował syna młotkiem, w wyniku czego ten doznał poważnych obrażeń głowy. W bójce przeszkodził im wtedy drugi z synów. Młodszy mężczyzna później długo leczył się, pozostały mu na twarzy zniekształcenia. Za pobicie ojciec ukarany został karą pozbawienia wolności w zawieszeniu.

 

Sołtys Laskówki Chorąskiej, Wiesław Kobos jest zaskoczony tym, co się stało. - Nie mogę nic powiedzieć o tym, co się stało. Dla mnie i dla innych mieszkańców jest to zupełne zaskoczenie, w naszej wsi nigdy nie było takiej sytuacji, to spokojna miejscowość - mówi sołtys.

Przyznaje, że mężczyźni byli w trudnej sytuacji materialnej, ojciec miał emeryturę, ale była ona pobierana na zobowiązania sądowe, syn dorywczo pracował, korzystali z pomocy opieki społecznej. Młodszy z mężczyzn ostatnio został zatrudniony na kilka miesięcy przez Urząd Gminy w ramach robót publicznych.

 

- Starałem się im pomagać, mieszkali we dwóch, żona odeszła, mieszka z drugim synem. Byli ubodzy, często brakowało im pieniędzy, żyli skromnie - mówi Wiesław Kobos.

 

Przeprowadzona wczoraj sekcja zwłok wykazała, że przyczyną zgonu młodszego mężczyzny były urazy tłuczone głowy i twarzy, miał połamane kości czaszki. - Obrażenia zadane zostały tępym narzędziem, może to być drewniany kołek znaleziony na terenie gospodarstwa. Mężczyzna miał również rany na nadgarstkach i otarcia naskórka na rękach. Z pewnością przyczyną jego śmierci było działanie drugiej osoby - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, Bożena Owsiak.

 

Potwierdzono także, że przyczyną śmierci starszego z mężczyzn było gwałtowne uduszenie. Miał również rany na czole i otarcia naskórka twarzy. Udział osób trzecich został wykluczony, było to samobójstwo.

 

- To na razie wstępna opinia lekarza, śledztwo w tej sprawie trwa nadal. Zbadana zostanie m. in. krew zmarłych pod kątem zawartości alkoholu - mówi prokurator Owsiak.

 

(baja)

 

Dziennik Polski

 

www.dziennik.krakow.pl

 

Komentarze...