Mrożkowskie przedpołudnie
access_time 2005-10-04 09:40:32
Stanisław Mrożek nie dojechał niestety na niedzielne spotkanie z w Ratuszu. Jego stan zdrowia nie pozwolił mu przybyć. Ale i tak wytworzyła się iście mrożkowska atmosfera. W Ratuszu odbywało się 22 spotaknie Salonu Poezji, słuchano opowiadań Mrożka a na płycie Rynku zgromadziło się ponad 100 samochodów marki BMW. Całkowicie przypadkowo doszło do zderzenia dwóch światów...

Stanisław Mrożek został uhonorowany Tarnowskim Dukatem. Prezydent Mieczysław Bień złożył na ręce Bartosza Szydłowski, dyrektor krakowskiej Łaźni Nowej. "Przepraszam bardzo, że nei a tu z nami Sławomora Mrożka - powiedział Dyrektor Szydłowski. Z trudem dotarł na premierę krakowską. Jest tutaj z nami duchowo" - dodał. Dyrektor Łaźni Nowej został zapytany jaki jest uśmiech Sławomira Mrożka, bo pod hasłem odbywało się spotkanie Salonu Poezji. "Sławomir Mrożek uśmiecha się, ale uśmiecha się przez łzy, z pewną goryczą" - stwierdził Bartosz Szydłowski. Nie zabrakło fantastycznych tesktów Mrożka. Opowiadania czytał w Ratuszu Rafał Królikowski.

 

Na płycie Rynku została otwarta wystawa rysunków satyrycznych Mrożka "Wszyscy razem i każdy z osobna". Wystawa prezentowana była na krakowskich Plantach w czerwcu.  Na Plantach stanęło wtedy 114 wielkoformatowych prac Mistrza Absurdu. Tarnowianie mogą od 2 października oglądać blisko 40 rysunków Mistrza oraz wziąć udział w przygotowanych przez Łaźnię Nową happeningach. Prezentowane rysunki pochodzić będą z cykli: "Teatr dogłębnie", "Tato i syn" oraz  "Lęki egzystencjalne". Wiele prac zostanie pokazanych w formie interaktywnych instalacji i artefaktów. Otwarciu wystawy towarzyszyły absurdalne zdarzenia, które miały wciągnąć do wspólnej zabawy ludzi przechodzących przez tarnowski Rynek. Po Rynku przechadzali się akwizytorów opowiadań Mrożka. Można było spotkać się i porozmawiać z rozbitkiem - Polakiem na Bezludnej Wyspie.

 

Najbardziej jednak absurdalna okazała się sytuacja nieprzewidziana przez organizatorów. Opowiadań Mrożka wysłuchiwali właściciele BMW. Zabrakło autora - mistrza tworzenia absurdalnych sytuacji, ale samo życie stworzyło taką sytuację.

 

Zobaczcie fotoreportaż.

 

BB

Komentarze...