Oberwanie chmury nad Szynwałdem
access_time 2005-08-11 01:20:47
Poniedziałkowa kilkugodzinna ulewa poczyniła wiele szkód, zwłaszcza w gminach Skrzyszów i Ciężkowice. Wczoraj wójt Skrzyszowa powołał komisję do oszacowania szkód powstałych po gwałtownych opadach deszczu. W okolicach Ciężkowic największe straty ponieśli rolnicy.


Najbardziej ucierpiał Szynwałd w skrzyszowskiej gminie, gdzie doszło do oberwania chmury, lało tam jak z cebra. - Mieliśmy w tamtym rejonie małą powódź, podtopionych zostało ok 80 budynków mieszkalnych i gospodarczych, zwłaszcza w sąsiedztwie potoków - informuje Kazimiera Ordowska, sekretarz gminy Skrzyszów.

 

W godzinach popołudniowych, w wyniku intensywnych opadów deszczu, zalało fragmenty drogi powiatowej Tarnów-Ryglice w miejscowościach Szynwałd i Skrzyszów. Woda wdarła się, jak zawsze w podobnych przypadkach, do kotłowni Szkoły Podstawowej nr 2 w Skrzyszowie. Zniszczeniu uległy drogi gminne, przepusty, rowy melioracyjne. Zalało wiele studni przydomowych, w niektórych miejscach doszło do oberwania brzegów Wątoku.

 

W podjętej niezwłocznie akcji ratunkowej uczestniczyła m.in. straż pożarna i policja, która kierowała ruchem na zagrożonych drogach. Strażacy ostrzegali ludność, układali worki z piaskiem wypompowywali wodę z podwórek i piwnic. Akcję ratowniczą zakończono w poniedziałek przed północą, kiedy ustały opady i niebezpieczeństwo minęło. Wczoraj trwało w Skrzyszowie szacowanie szkód, władze samorządowe zastanawiają się nad formami pomocy dla poszkodowanych rolników. Niestety, większość z nich nie wykazała się przezornością, gospodarstwa nie były ubezpieczone od następstw takich nieszczęść. Podobnie jak w ciężkowickiej gminie na Pogórzu. Tam z kolei najbardziej dokuczyła przedwczoraj Biała, która wystąpiła z brzegów zalewając hektary pól uprawnych. Jak usłyszeliśmy od burmistrza Ciężkowic Józefa Szymańskiego, najbardziej poszkodowani mogą liczyć na podatkowe ulgi. Ale zwraca uwagę, że rolnicy powinni mieć świadomość częstych i realnych zagrożeń i ubezpieczać się.

 

W Ciężkowicach woda w Białej opadła i wróciła wczoraj "grzecznie" do swojego koryta. Ludzie oglądali zniszczone uprawy zbóż, ziemniaków, buraków. W Skrzyszowie komisja szacowała cały dzień straty i naprawiano powodziowe szkody. - Przy usuwaniu skutków powodzi zatrudniliśmy bezrobotnych z terenu naszej gminy. Myślę, że prędko się z tym uporamy - uspokajała wczoraj sekretarz gminy, K. Ordowska.

 

Marek Baran

 

Dziennik Polski

 

www.dziennik . krakow.pl

 

Komentarze...