"Komórki" kuszą złodziei
access_time 2005-03-05 09:28:10

W powiecie tarnowskim do najczęściej kradzionych przedmiotów od kilku lat zalicza sie telefony komórkowe. Jest to tendencja nie tylko lokalna. W ubiegłym roku Komenda Miejska Policji w Tarnowie odnotowała 264 tego typu kradzieże, ale z pewnością jest ich więcej.

Andrzej Sus, rzecznik prasowy tarnowskiej policji, przypuszcza, że tych kradzieży mogło być dwa, a może nawet trzy razy więcej. - W naszym rejestrze są umieszczone tylko te skradzione telefony, których właściciele znali numery fabryczne aparatów - wyjaśnia.



Właściciele tracą swe telefony najczęściej w wyniku podstępnych kradzieży, włamań albo - co gorsza - podczas rozbojów. Bardzo często ofiarami takich przestępstw są nieletni. Również nieletni są ich sprawcami. Złodziejom wydaje się, że "komórka" to łatwy i kuszący łup, gdyż na wtórnym rynku prędko znajduje ona nabywcę.



- Liczba kradzieży samych tylko telefonów komórkowych jest tak spora, że w istotny sposób wpływa na ogólną statystykę przestępczości w mieście i powiecie - twierdzi rzecznik policji. W ostatnich dniach z szatni zakładu cukierniczego w Ładnej nieznany sprawca skradł 19-letniej pracownicy pozostawioną tam "komórkę". W sklepie przy ul. Nowy Świat w Tarnowie złodziej, odwracając uwagę personelu, zabrał telefon komórkowy wart 350 zł. Na ul. Mościckiego bandyta przewrócił na chodnik przechodzącą kobietę i skradł jej kosztującą ok. 500 zł "komórkę". Tego rodzaju komunikaty policyjne powtarzają się co drugi, trzeci dzień. Liczba kradzieży rośnie od chwili, gdy do telefonów na kartę można kupić tzw. startery dowolnego operatora, dostępne nawet w ulicznych kioskach.



Niedawno Urząd Regulacji i Telekomunikacji, mając na uwadze zjawisko masowych kradzieży "komórek" w całym kraju, nakazał operatorom blokować numery IMEI przypisane tym aparatom, których kradzież została zgłoszona przez właścicieli. Operatorzy robią to na wniosek poszkodowanych, ale zdaniem znawców tematu, czynności te tylko w niewielkim stopniu ograniczą skalę kradzieży.



WiesŁaw Ziobro



Dziennik Polski



 

Komentarze...