Podanie za podaniem
access_time 2005-03-04 10:10:27

Któż z chłopców nie marzył, chociaż przez chwilę, aby zostać fajermanem i pędzić do pożaru wozem bojowym. Jak się okazuje, o zawodzie strażaka marzą coraz częściej dorośli już mężczyźni, choć z przyczyn bardziej prozaicznych.

To głównie bezrobotni, poszukujący stałego zatrudnienia; zawodowa straż pożarna wydaje się im atrakcyjnym miejscem pracy.



Potwierdzają to doświadczenia Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Tarnowie. Niemal codziennie do działu kadr wpływa parę podań o pracę, tymczasem w skali roku zaledwie kilka osób znajduje zatrudnienie w komendzie PSP. Wyjątkiem był ubiegły rok, kiedy komenda główna przyznała Tarnowowi 40 etatów dla organizującej się drugiej jednostki ratowniczo-gaśniczej w mieście.



- Kiedy rozeszła się wieść o dodatkowych etatach, wpłynęło znacznie więcej niż zwykle podań o pracę. Trafiło do nas w 2004 roku ponad 200 próśb o zatrudnienie - przypomina aspirant Janusz Kądziołka, kierownik sekcji organizacyjno-kadrowej w tarnowskiej komendzie. Przeprowadziliśmy w związku z tym regularny nabór z rozmowami kwalifikacyjnymi i sprawdzianem fizycznym. Przeanalizowaliśmy w sumie 700 podań, łącznie z tymi z poprzednich lat. Z tej liczby wybraliśmy wstępnie ok. 150 kandydatów spełniających nasze zasadnicze wymagania.



W dalszej kolejności wyłoniono prawie 80-osobową grupę tych najsprawniejszych i wśród nich dokonano ostatecznego wyboru 40 nowych strażaków. Część odrzuconych na tym etapie kandydatów znalazła się na liście rezerwowej.



A jak jest na co dzień? Tarnowska PSP ma ograniczone możliwości zatrudniania, w ciągu roku na przyjęcie może liczyć kilku mężczyzn. Komenda ma w czym wybierać. W tej chwili na liście rezerwowej znajduje się ok. 20 sprawdzonych osób, nie licząc stale wpływających podań o pracę.



A oczekiwaniom PSP niełatwo jest sprostać. Kandydat na zawodowego strażaka powinien posiadać minimum średnie wykształcenie, dobrą sprawność fizyczną, odpowiedni wzrost, prawo jazdy, uregulowany stosunek do służby wojskowej. To niektóre, ważniejsze kryteria, które musi spełnić.



- Pierwszeństwo mają, oczywiście, absolwenci szkół pożarniczych i osoby posiadające szczególne kwalifikacje z zakresu medycyny, ratownictwa itp. - dodaje aspirant Janusz Kądziołka.



(mab)


Dziennik Polski



 


 

Komentarze...