Bajśnie dla dużych i małych
access_time 2005-03-01 09:00:58

Dawno, dawno temu.... a właściwie niedawno temu i nie za górami i za lasami, ale w tarnowskim teatrze stała się rzecz niezwykła – teatr zamienił się w bajkowe miejsce. Zgromadził tych, którzy napisali niezwykle piękne bajkowe i baśniowe opowieści i tych, którzy przyszli ich posłuchać – dzieci i ich rodziców. Miejsc siedzących a nawet stojących zabrakło.

Drugi Festiwal Bajek i Baśni „Bajśnia” według pomysłu Jacka Kurcaby, artysty rzeźbiarza, dobiegł końca. Po pióro sięgnęło ponad sto osób, spośród których wyróżniono ponad trzydziestu młodszych i starszych laureatów. Wyróżnione bajki znalazły się w kolejnym książkowym wydaniu „Bajśni”. Wśród bajek pisanych przez dzieci znalazły się również opowieści gości festiwalu: „Smoczysko” Mieczysława Bienia, „Bajka o pewnych mędrcach” Ryszarda Ścigały, „Zapomniana legenda” Wojciecha Filemonowicza, „Ławka” Krzysztofy Bik-Jurkow, „Wagary z ciotką, czyli niepoprawna rzecz o zdobywaniu wiedzy metodą bezksiążkowo” Marii Zawady-Bilik, „Nutka i śpiewające wisienki” Grzegorza Nawrockiego, „Biszkopt” Jarosława Grządziela i „Klon” RDN Małopolska.



Scena i hol tarnowskiego teatru przypominały miejsce z baśniowych opowieści. Bajkowe opowieści laureatów a właściwie ich fragmenty zaprezentowali goście specjalni, aktorzy: Ewa Złotowska i Andrzej Gawroński. Obydwoje znani są z bajki telewizyjnej o sympatycznej pszczółce Maji, Użyczali głosu bohaterom wieczorynki Pszczółce Maji (pani Ewa) i Filipowi (pan Andrzej). Specjalny program przygotowali też aktorzy Tarnowskiego Teatru oraz grupa teatralna t`ART z Pałacu Młodzieży. Wystąpił zespół „The Cotton” w towarzystwie dziecięcego zespołu Sonatina ze Szkoły Podstawowej nr 9.



Laureatkami festiwalu były również Natalia Kozioł i Maria Kozioł z klasy VI c ze Szkoły Podstawowej nr 3. Jednogłośnie stwierdziły, że pisanie sprawiło im wiele frajdy. Napisałam bajkę o dziewczynce, której brakowało mamy i spędzania z nią czasu. Bajka mówi o tym, że dzieci potrzebują miłości rodziców – powiedziała Natalia Kozioł, autorka bajki pod tytułem „Eliksir szczęścia”. Moja opowieść pt. „Gdzie kończy się sen, a gdzie zaczyna rzeczywistość” mówi o chłopcu, który był włóczęgą i pewnego dnia znalazł kartkę z historią pewnego eliksiru szczęścia. Udał się na poszukiwania go, ale kiedy go znalazł okazało się, że to był tylko sen a eliksir nie istnieje. Moja bajka kończy się jednak szczęśliwie, bo chłopiec zostaje zaadoptowany przez pewną rodzinę – stwierdziła Maria Kozioł Maria Kozioł. Pisanie bajek dla Natalii i Marysi było nie tylko przyjemnością, ale jak same podsumowały, pomogło im zrozumieć problemy dorosłych.



Prezydent Mieczysław Bień, autor opowieści „Smoczysko” bardzo miło wspomina pisanie bajki - Bajkę pisało mi się szybko. Napisałem to, co czułem. Główna myśl jest taka jak w innych bajkach – dobro zwycięża. A jak nie może to trzeba mu pomóc. Ktoś to zło musi zjeść. Czyżby smoczysko?


Wśród bajek napisanych przez gości festiwalu znalazła się opowieść Ryszarda Ścigały dyrektora ZAT SA. Zawsze były mi bliskie tego rodzaju przedsięwzięcia, które rozbudzają wyobraźnię a bajki rozbudzają – przyznaje Ryszard Ścigała. W mojej przypowieści jest kilka problemów, ale niewątpliwie jednym z ważniejszych jest nauka wzajemnej tolerancji i wielkoduszności dla innych. Pisanie był dla mnie intelektualną przygodą. Przemyślenie, które wywodzę z pracy zawodowej i doświadczenia życiowego przełożyłam na język baśni.



Okazuje się, że bajki może pisać każdy. Chciałbym podziękować za stworzenia tych opowieści – zwrócił się Jacek Kurcaba do uczestników konkursu. Te bajki to poradnik dla tych, którzy chcą odnaleźć dobro i przeżyć jeszcze raz walkę dobra ze złem, albo po prostu się wzruszyć. Dzięki wydaniu książkowemu możemy jeszcze raz przeżyć zabawne, smutne i wzruszające chwile w życiu, bo jak stwierdziła pani Ewa Złotowska baśnie poruszają najbardziej wrażliwe struny w człowieku.



Dzięki nim nasze dzieci mogą żyć światem bajek. I oby jak najdłużej... Z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję festiwalu.



Beata Burkat
fot. Darek Górecki



 

Komentarze...