Testy na dojrzałość
access_time 2005-05-05 23:27:00

Dzisiaj maturzyści zdawali język polski pisemnie. Przystępowali do egzaminu z obawą – nowa matura, nowe zasady. Po egzaminie jeden z uczniów klasy licealnej w IV Liceum Ogólnokształcącym pokazując worek pełen ściąg powiedział – „Nie skorzystałem z ani jednej ściągi. Nie przydały się w ogóle”. Nie było też bułki z szynką, wody, maskotek.

Egzamin rozpoczynał się wszędzie o godzinie 9.00. W całej Polsce były te same pytania. Uczniowie nie mogli wnosić na salę maskotek, jedzenia, komórek. Egzamin trwał 170 minut i ma sprawdzać umiejętności ucznia. W pierwszej części została sprawdzona umiejętność rozumienia tekstu - maturzyści odpowiadali na pytania do tekstu. Druga część to pisanie własnego tekstu na jeden z wybranych tematów. Na egzaminie można było korzystać ze słownika języka polskiego i słownika ortograficznego.



[[fotka1]]Tegoroczny tekst z pytaniami Krzysztofa Szymborskiego „Dzikie słówka” dotyczył fenomenu mowy ludzkiej. Maturzyści stwierdzili, że tekst był ciekawy, ale nie należał do najłatwiejszych. Pytania do tekstu niektórym sprawiły nieco trudności.



Spośród dwóch tematów wypracowań maturzyści mogli pisać o obrazie Polaków w „Potopie”, albo o bohaterach romantycznych z „Kordiana” i „Nie-boskiej komedii”. Dwie strony to minimum obowiązujące maturzystę. Do każdego tematu był dołączony fragment utworu, niemniej jednak maturzyści zgodnie stwierdzali, że przeczytana lektura (a nie opracowanie) dawała szerszy obraz tematu.



Na egzaminie można było korzystać ze słownika języka polskiego i słownika ortograficznego. Szczególna ostrożność była zachowana na tegorocznych maturach – pytania były dostarczane do szkół rano przed maturą. Po egzaminie prace zostaną przewiezione do okręgowej komisji egzaminacyjnej. Wyniki zostaną przedstawione maturzystom pod koniec czerwca.



Jutro matura pisemna z języka. Za kilka dni z wybranego przedmiotu.



BB



 

Komentarze...