Czekają na ekspertyzy
access_time 2004-12-17 07:09:45

W tarnowskiej prokuraturze trwa dochodzenie w sprawie przyczyn październikowego pożaru restauracji "Podzamcze" na Górze św. Marcina i śmierci dwóch strażaków uczestniczących w akcji gaśniczej.

-Czekamy też na ostateczne ekspertyzy biegłych rzeczoznawców z zakresu m.in. pożarnictwa, kominiarstwa - Bożena Owsiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie zwraca uwagę, że to oczekiwanie może potrwać.


Dotarła natomiast lakoniczna i niewiele mówiąca opinia o sprawności aparatów tlenowych, których używali nieżyjący strażacy. Podczas akcji zatruli się, jak ustalono, tlenkiem węgla. Wydanie rzetelnej opinii nie jest ponoć możliwe ze względu na duży stopień zniszczenia owych aparatów, uniemożliwiający ich przetestowanie. Rzeczoznawcy nie dostarczono też do sprawdzenia masek ochraniających twarz, które uległy niemal całkowitemu stopieniu.



Nie jest również znana odpowiedź na pytanie, czy doszło do narażenia życia strażaków w wyniku błędów w dowodzeniu akcją. Nie przesłuchano dotąd kierującego akcją tamtego tragicznego dnia.



- Świadkowie - strażacy zeznają, w każdym razie, że nie słyszeli wyraźnej komendy skierowanej do swoich kolegów. Nie było słyszalnego polecenia wejścia do obiektu objętego pożarem. Strażacy wiedzą, jak mają postępować w takich sytuacjach, a ci, którzy zginęli weszli do akcji w drugim rzucie, po ugaszeniu ognia - zwraca uwagę B. Owsiak.



Ta najtragiczniejsza w historii tarnowskiej PSP akcja długo pozostanie w pamięci strażaków. Długo po zakończeniu dochodzenia. Na zawsze...



(MAB)



Dziennik Polski


 

Komentarze...