Samochodowi "szklarze"
access_time 2004-12-21 10:39:59

Po dwóch tygodniach intensywnych działań ze strony funkcjonariuszy operacyjnych Komisariatu Tarnów Centrum udało się zatrzymać bardzo kłopotliwych przestępców, którzy specjalizowali się w rozbijaniu szyb w samochodach.

Straty są duże, sięgają 30 tys. zł, gdyż sprawcy wybierali pojazdy głównie zagranicznych marek: japońskie, francuskie i niemieckie. Na przykład "maluchy" były zupełnie bezpieczne...



Przestępcy posługiwali się metodą "na porcelankę". Używali porcelanowych fragmentów izolatora o ostrych krawędziach. Wystarczyło wprawnie i mocno uderzyć raz w szybę, by się zaczynała kruszyć i rozlatywać.



- Poczas tegorocznej nocy andrzejkowej zniszczono w ten sposób szyby aż w 13 pojazdach, tydzień później w siedmiu - informuje Andrzej Sus, rzecznik prasowy tarnowskiej policji. - Chodziło zawsze o samochody zaparkowane na ul. Bitwy o Monte Cassino, Promiennej, Westerplatte, Marynarki Wojennej. W końcu zatrzymaliśmy 3 podejrzanych, mieszkańców osiedla Jasna. Jeden z nich ma 20 lat, dwóch pozostałych 18. Pierwszy, najstarszy, nigdzie nie pracuje, wszyscy już wcześniej byli podejrzewani o włamania samochodowe, pobicia i rozboje. W czasie przesłuchań przyznali się do wielu innych uszkodzeń szyb, o których nie było nam wiadomo. Dlatego prosimy wszystkich poszkodowanych właścicieli samochodów o zgłoszenie się do nas w tej sprawie.



Podejrzani nie chcą albo nie potrafią wyjaśnić, w jakim celu uszkadzali samochody. Ze środka pojazdów nic nie ginęło. - Przypuszczamy, że chłopcy pragnęli sobie zapewnić nocną "rozrywkę" sobotnio-niedzielną, podnieść poziom adrenaliny, być może po wcześniejszym spożyciu alkoholu, a także narkotyków.



W piwnicy jednego z podejrzanych policjanci zabezpieczyli kartę samochodu, który został uszkodzony oraz narzędzie uszkodzeń - "porcelankę".



Zaraz po zatrzymaniu, decyzją sądu, 20-latek został umieszczony w areszcie tymczasowym, a jego młodszych kolegów objęto dozorem policyjnym. - Później jeden z 17-latków również trafił na 3 miesiące do aresztu, gdyż okazało się, że tego samego dnia, gdy był przesłuchiwany w prokuraturze, dopuścił się... ulicznego rozboju - dodaje rzecznik policji. (ziob)



Dziennik Polski



 

Komentarze...