KSU: Nowe Pokolenie
access_time 2004-09-13 18:42:29

Tarnowskie Centrum Kultury zaprasza 17 września o godz.20.00 do Piwnicy TCK na wernisaż wystawy fotografii artystycznej „KSU: Nowe Pokolenie”. Na wystawę złożą się 32 czarno-białe fotografie formatu 40x60 cm. Udział w wernisażu zapowiedział zespół KSU.

ANDRZEJ TYLKO



35 – latek, spod znaku lwa, urodzony w samym centrum Galicji – Tarnowie. Ojciec dwóch synów: Filipa i Adama. Znawca tajemnicy piękna zaklętego w fotografiach i tegoż piękna wytrawny zaklinacz. Od siedemnastego roku życia członek Tarnowskiego Towarzystwa Fotograficznego. Absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie Członek Fotoklubu Rzeczypospolitej Polskiej. Artysta swobodnie poruszający się w rozległym obszarze sztuki fotograficznej. Zajmujący się z jednej strony fotografią kreacyjną, portretem i aktem, z drugiej zaś świetny dokumentalista, o znakomitym wyczuciu i niepoślednim warsztacie reporterskim. Autor zdjęć w wielu publikacjach prasowych, drukowanych m. in. przez: Temi, Tempo, Czas Krakowski. Ma na swoim koncie udział w niemal 90-ciu wystawach krajowych i zagranicznych. Od lat jest laureatem nagród i wyróżnień w wielu konkursach fotograficznych, tak w Polsce, jak i świecie. Ma na swoim koncie kilkanaście indywidualnych wystaw fotograficznych. Jego prace prezentowane były m.in.: w Stanach Zjednoczonych, Szkocji, Belgii, Niemczech, Jugosławii, Francji, we Włoszech, na Węgrzech, a także w Iranie, Brazylii, Hong-Kongu, R.P.A. i Nowej Zelandii. Od 2001 roku jest posiadaczem zaszczytnego tytułu: Artysta Światowej Federacji Sztuki Fotograficznej



Fotografie Andrzeja Tylko to świat pełen rockowej ekspresji i muzycznej dynamiki, ale także, gdy trzeba - poetyckiej zadumy. Nic w tym dziwnego. Andrzej, od lat związany z rockową sceną, zna i czuje rocka. Zna jego siłę i magię. Wie, że rock, zwłaszcza ten autentyczny, to zjawisko, które zawsze przyciągać będzie publiczność.



A przecież KSU to rockowa legenda. Legenda, która nadal, tak jak w latach osiemdziesiątych, ściąga na swoje koncerty zagorzałych fanów. I choć dzisiaj są to dzieci tych, którzy w tamtych latach tworzyli punkową rewolucję, to jednak trudno odmówić kapeli tamtego autentyzmu i tamtej młodzieńczej świeżości. KSU w swoim ustrzycko-tarnowskim składzie ciągle żyje i brzmi niczym punkowy wulkan.



Pamiętam, że kiedy wybuchała punkowa rewolta byłem raczej obok niej. Jako nastolatek - wychowany na klasycznym rocku – czułem się bliżej minionych czasów „dzieci kwiatów” niż zbuntowanych smarkaczy z farbowanymi irokezami na głowach, tańczącymi swoje pogo.



Dziś - dzięki fotografiom Andrzeja – na nowo odkrywam po latach, że punk to zjawisko, które pozostaje nadal autentyczne, że żywiołowa punkowa jazda - pełna prostych energii, niewyszukanego czadu i młodzieńczego spontanu - zawiera w sobie to, co w rocku najważniejsze: prawdę. Bez ściemniania, medialnego kreowania i wszechobecnego mizdrzenia się. Pokazanie tego zjawiska, jakby w momencie ciągłego „stawania się”, nadaje fotografiom Andrzeja swoistego waloru, wręcz czaru - pełnego jakiejś niezwykłej magii.



Jego fotografie mówią, że punk, że KSU to nie tylko scena i publiczność, to także barowy stolik, to ulica, to radość i zmęczenie, to - jak to ma miejsce w przypadku lidera KSU, Siczki – także specjalnie odgazowany browar bez piany.



To wszystko jest tym bardziej interesujące, że Andrzejowi udaje się połączyć dokument z fotografią artystyczną. To takie przefiltrowanie autentycznych sytuacji przez świat własnych odczuć, wrażeń i doznań. To po prostu punk widziany oczyma artysty, który - jak rzadko kto - potrafi uchwycić nie tylko zdarzenia i ludzi, ale przedstawić także to - co ważne, a co tak trudno pokazać - atmosferę.



Mógłby ktoś stwierdzić, że to takie zwykłe, codzienne fragmenty z życia punk rockowej legendy. Ale ta legenda, jak zresztą każda, zawiera w sobie tę niezwykłą magię. Andrzej Tylko natomiast - niczym legendarny czarnoksiężnik, przy pomocy swojego magicznego aparatu - chwyta tę magię, zatrzymuje, nadaje jej realny kształt i mówi: widzisz legenda żyje.



Krzysztof Borowiec
Wstęp do katalogu

Komentarze...