Bieda w gabinetach
access_time 2004-09-13 12:47:43
W tarnowskim Urzędzie Miasta opracowano raport na temat opieki zdrowotnej prowadzonej w szkołach. Obraz szkolnych gabinetów lekarskich, który wyłania się z raportu, nie jest zbyt optymistyczny ...
W mniej licznych placówkach szkolnych gabinety lekarskie czynne są jedynie raz lub dwa razy w tygodniu. Notuje się znaczne braki sprzętu medycznego i jego znaczne zużycie. W gabinetach stomatologicznych prowadzony jest jedynie przegląd uzębienia. Jest też małe zaopatrzenie w opatrunki i zdarza się, że pielęgniarki przynoszą je z domów.

Według dyrektora Adama Szewczyka z Mościckiego Centrum Medycznego, podstawową przyczyną niedoborów jest brak pieniędzy na opiekę medyczną w szkołach.

W szkołach opieka pielęgniarska kończy się zwykle o godz. 15, tylko w pojedynczych przypadkach prowadzona jest do godz. 16. Zgodnie z wytycznymi Narodowego Fundusz Zdrowia, jedna pielęgniarka szkolna powinna obsługiwać nie więcej niż 880 uczniów. Zwykle bywa gorzej pod tym względem, gdyż ma pod opieką większą liczbę uczniów.

Stan szkolnych gabinetów lekarskich kontroluje Sanepid, który stwierdził m.in., że w niektórych brakuje dwóch umywalek z ciepłą wodą. Nie ma wymaganych baterii łokciowych.

Według dyrektora wydziału edukacji UMT Stanisława Świerczka, magistrat postara się o wyposażenie szkolnych gabinetów medycznych do końca roku w niezbędne środki. - Nie można jednak zadeklarować, że w stu procentach - zastrzegł dyrektor Świerczek. - Są znaczne braki w budżecie miasta. Pieniądze na gabinety muszą być po prostu większe.

Szkolne gabinety lekarskie były w ubiegłym tygodniu tematem obrad radnych z miejskiej komisji zdrowia. - Wszyscy jesteśmy zaniepokojeni stanem opieki medycznej w szkołach - powiedziała Stanisława Czernik-Adamczyk, przewodnicząca komisji. Czy tylko na "zaniepokojeniu" się skończy?

Janusz Smoliński


Komentarze...