Zabrakło... nauczycieli
access_time 2004-09-08 06:55:53

W Tarnowie samorząd miejski zmuszony był zatrudnić emerytowanych nauczycieli przedszkoli, by w tym roku szkolnym zapewnić pełną obsadę kadrową w placówkach. W każdej chwili mogą być również zatrudnieni absolwenci wychowania przedszkolnego, o ile zgłoszą się chętni.

W mieście doszło do paradoksu; mimo że niż demograficzny zauważalny jest we wszystkich placówkach oświaty, a w pierwszym rzędzie w przedszkolach, samorząd chętnie zatrudniłby co najmniej 5 absolwentów wychowania przedszkolnego. Oprócz anglistyki jest to obecnie jedyna specjalność nauczycielska, z którą można zdobyć w Tarnowie zatrudnienie, choćby na czas określony.


Powodem tej nietypowej sytuacji jest fakt, że kilkudziesięciu nauczycieli przedszkoli zdecydowało się - często niemal jednocześnie - skorzystać z jednorocznego urlopu dla podratowania zdrowia. Urlop przysługuje na mocy zapisów w Karcie Nauczyciela. Czy możliwe jest, aby tak liczna grupa pedagogów nagle podupadła na zdrowiu?


- Też się nad tym zastanawiamy, ale cóż, skoro nauczyciel ma prawo do korzystania z takiego urlopu, to z niego korzysta - mówi Stanisław Świerczek, dyrektor Wydziału Edukacji i Sportu UM w Tarnowie. - W przeszłości, aby pójść na jednoroczny urlop, trzeba było mieć solidnie udokumentowaną historię choroby, istotna była opinia specjalistów, dziś wystarczy orzeczenie lekarza pierwszego kontaktu. W sumie w Tarnowie z urlopów zdrowotnych korzysta 150 nauczycieli ze wszystkich placówek, czyli liczebnie są to dwie duże szkoły.


Dla gminy jest to problem; za urlopy płaci samorząd, poza tym musi ponosić koszty związane z zatrudnianiem dodatkowych nauczycieli.


- Z całą pewnością wiele osób choruje i ten urlop jest im bardzo potrzebny, zjawiska więc nie można uogólniać - podkreśla dyrektor Świerczek. - Inni, zaniepokojeni dyskusją nad zmianami zapisów w Karcie Nauczyciela, wybrali się na urlop, żeby skorzystać z czegoś, co być może w przyszłości będzie niedostępne lub ulegnie ograniczeniu. Myślę, że gdyby to ZUS płacił za te urlopy, wysłałby do domu niejedną kontrolę. My takich prawnych możliwości nie mamy.


Słychać też, że niektórzy nauczyciele wybrali urlop zdrowotny jako szansę przeczekania zmian w tarnowskiej oświacie, również w obawie przed utratą pracy.


Dyrektor Świerczek twierdzi, że jeśli absolwenci wychowania przedszkolnego chcieliby się zatrudnić w miejskich placówkach, będzie to możliwe w szybkim terminie. - W tej sytuacji emeryci dostaliby wypowiedzenie.


Na razie brakuje chętnych, także z tej przyczyny, że niektóre uczelnie pedagogiczne od kilku lat wstrzymują rekrutację na kierunek: wychowanie przedszkolne. W Tarnowie jednak prędziej zabrakło w przedszkolach nauczycieli niż dzieci.



WiesŁaw Ziobro

Komentarze...