Czy fotoradar zostanie poskromiony?
access_time 2004-09-06 06:48:45

W Internecie, na wielu stronach, coraz częściej można spotkać reklamy tzw. antyradarów, czyli urządzeń ostrzegających kierowcę przed bliską lokalizacją policyjnego sprzętu służącego do pomiaru prędkości. Urządzenia, bardzo popularne np. w USA, mogą zostać zalegalizowane również w naszym kraju. Wielu kierowców zastanawia się, czy antyradary poskromią fotoradary. Zdaniem policji, tak się nie stanie.

W Tarnowie i pow. tarnowskim policja wykrywa w ciągu roku średnio po kilkanaście antyradarów, które w swoich samochodach montują właściciele. Większość sprzętu jest sprowadzona z USA, niektóry jest dobrej jakości (mogą ostrzegać kierowców już z odległości ok. 1000 metrów). - Według wciąż obowiązujących przepisów, antyradar policja może zatrzymać, a w stosunku do używającego go kierowcy skierować wniosek o ukaranie do sądu grodzkiego - informuje kom. Jacek Mnich, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego KM Policji w Tarnowie.


Według naczelnika, jeśli dojdzie do legalizacji antyradarów w Polsce, nie będzie to oznaczać, że policja stanie się bezradna wobec piratów drogowych. - Nie jest prawdą, że na przykład "obezwładnione" zostaną nasze fotoradary, które wyposażone w promienniki są rodzajem radaru szczelinowego - twierdzi naczelnik. - Nie jest przecież powiedziane, iż zdjęcia przekraczającym dopuszczalną prędkość pojazdom musimy wykonywać tylko "z czoła", z przodu. Takie pojazdy mogą mieć również zdjęcia zrobione z tyłu, gdy odjeżdżają spod fotoradaru, wszystko zależy od tego, pod jakim kątem pracuje głowica urządzenia. To można zaprogramować elektronicznie.


Naczelnik przewiduje sytuacje, gdy kierowca co prawda będzie otrzymywał sygnały z antyradaru o obecności w pobliżu policyjnych urządzeń, ale będzie już za późno z jego strony na skuteczną reakcję. Urządzenie zdąży kierowcę "namierzyć".


- Będzie tak nawet w przypadku zwykłych, ręcznych mierników prędkości, o czym w przeszłości przekonał się już niejeden kierowca wyposażony w antyradar - zapewnia naczelnik Mnich.


Jego zdaniem, antyradar - z powodów technicznych - zupełnie będzie bezużyteczny w zetknięciu z wideorejestratorami, w które wyposażone są nieoznakowane radiowozy.


- Mnie osobiście nie podoba się pomysł legalizacji antyradarów - dodaje. - Można się obawiać, że z antyradarów będą korzystali przede wszystkim zwolennicy nadmiernej, niebezpiecznej jazdy, różni "tuningowcy" próbujący swoich przerobionych maszyn, spieszący się akwizytorzy, którzy posługują się samochodami itp. Myślę, że sami kierowcy, obserwując na naszych drogach coraz większą ilość szaleńców, wcześniej lub później przekonają się, że to nie był najlepszy pomysł. Zwłaszcza gdy pojawią się jego pierwsze ofiary...


Leglizację urządzeń wykrywających obecność policyjnych radarów zaproponowali niedawno posłowie z sejmowej komisji infrastruktury. Możliwe, że nowe przepisy w tej sprawie wejdą już od stycznia przyszłego roku. Wielu importerów antyradarów już wyczuwa interes. Za najtańsze tego typu urządzenie trzeba zapłacić kilkaset złotych, najbardziej wyrafinowane pod względem technicznym kosztują nawet kilka tysięcy. (ziob)


 

Komentarze...