Europejskie Spotkanie Młodych w Lizbonie.
access_time 2004-11-06 08:06:35

Na koniec roku Wspólnota Braci z Taize organizuje ogromne spotkanie w jednym z większych miast Europy. Odbyło się już ono w m.in.  Hamburgu, Paryżu, a także trzy razy w Polsce. W ubiegłym roku brało w nim udział kilka  tysięcy młodych, z całej Europy, ale także i innych kontynentów. Lizbona, to kolejny etap Pielgrzymki zaufania przez Ziemię.

Dwadzieścia, trzydzieści godzin w podróży, a nawet więcej... Kto się zdecyduje? Kto się nie zawaha przejechać całą Europę, by napełnić się Duchem Chrystusa i spotkać wielu wartościowych młodych z całego świata? Okaże się to 28 grudnia...



Tegoroczne spotkanie w Lizbonie zacznie się 28 grudnia i potrwa do 1 stycznia. Spotkanie będzie punktem kulminacyjnym wielomiesięcznych przygotowań, zarówno dla tych, którzy w swoim mieście przygotowują się na przyjęcie gości, jak i dla tych, którzy przygotowują się do wyjazdu na spotkanie w Lizbonie. Będzie ono okazją do wspólnej modlitwy oraz zintegrowania z europejską młodzieżą, poznania innych obyczajów i kultur.



Podczas tych dni młodzi  odkryją różnorodność, pomysłowość i otwartość lokalnych wspólnot chrześcijańskich, przekroczą różne granice, aby tworzyć ogniwa zaufania pośród ludzkiej rodziny, a także nauczą się dzielić swoimi problemami i radościami z innymi.



Uczestnicy będą przyjęci przez rodziny i wspólnoty chrześcijańskie w parafiach Lizbony i całego regionu. Przewiduje się codzienną wspólną modlitwę rano, w każdej dzielnicy, po niej czas na refleksję i spotkania z osobami, które na miejscu służą innym ludziom. Codziennie dwa razy, w południe i wieczorem, wspólna modlitwa dla wszystkich w wielkich, specjalnie przygotowanych halach, a po południu spotkania tematyczne. Wszyscy, którzy chcą przyjechać zobowiązują się do otwartości na inne osoby, które przyjadą z odrębnych krajów. Do spotkania trzeba się odpowiednio przygotować , dlatego już kilka miesięcy wcześniej powstały Punkty Przygotowań w każdej diecezji. Spotykamy się tam na modlitwach, śpiewach i rozważaniach słów Brata Rogera.



Dla kogo w ogóle jest to spotkanie? Europejskie spotkanie młodych jest dla osób w wieku 17-30 lat. W drodze wyjątku przyjmuje się uczniów szkół średnich urodzonych w roku 1987, ale tylko w małych grupach z opiekunami (1 opiekun w wieku powyżej 21 lat na 2 osoby, mężczyzna dla chłopców, kobieta dla dziewcząt; razem z nimi nocuje i uczestniczy w całym programie). Dorośli powyżej 30 lat tylko jako opiekunowie grup.



Osoby indywidualne, które miałyby ochotę jechać muszą dołączyć się do jakiejś grupy. W tym pomaga „punkt przygotowań”. Osoby w punkcie, odpowiedzą również na pytania, doradzą. W Tarnowie punkt taki jest przy Parafii p.w. Św. Krzyża i św. Filipa Neri, a spotkania organizacyjne odbywają się w każdy wtorek między godz.18:00 a 19:00. Zapisy trwają do 15 listopada.



Każde spotkanie wywiera niezapomniane wrażenia. Oto opinie osób, które były na Europejskim Spotkaniu Młodych:



Odnalazłam siebie



Chciałbym podzielić się swoim wspomnieniem z Hamburga:
Nasza grupa, tzn. ta pod wezwaniem (hihi!) Pawła Zduna, została przydzielona do parafii St. Stephanus w miasteczku Lüneburg. Zdarzyło się przy tym tak fajnie, że grupy Michała Bartoszki i o. Daniela trafiły również do tej samej parafii. Gospodarze przyjmowali po 3-4 osoby, ja zamieszkałam u rodziny razem z Anią i Weroniką. Nasi gospodarze byli super, tacy gościnni i ciepli. Dali nam do własnego użytku i dla swobody cały dół domu z wyjściem na tył, do ogródka, oraz bardzo fajną łazienką z nieziemsko dużym natryskiem, ale nie o tym chciałam pisać... Byli tacy otwarci, chcieli jak najwięcej dowiedzieć się o naszym kraju, o tym co robimy. Byli bardzo zainteresowani, pytali się o naszą wiarę i wiele wieczorów spędziliśmy z nimi sympatycznie rozmawiając.



Dzień pielgrzymki wyglądał podobnie do innych wyjazdów. Po lekkim ogarnięciu się udawaliśmy się na modlitwę i dzielenie się w parafii, później umawialiśmy się wszyscy razem na wspólne spędzenie popołudnia oraz skonsumowanie obiadów i kolacji wydawanych w halach Spotkania. No i oczywiście na wspólne przeżywanie modlitw w jakże dużym gronie osób.



Dla mnie to już trzeci wyjazd na Europejskie Spotkanie Młodych - Pielgrzymkę Zaufania Przez Ziemię Bractwa Taizé,  za każdym razem czuję się, jakby to był pierwszy raz i odnawiają się wszystkie odczucia zauroczenia tego rodzaju modlitwą i cudownymi śpiewami. Atmosfera modlitewnego skupienia w halach podczas wieczornej modlitwy po raz kolejny pozwoliła mi na to, abym mogła się wyciszyć i modlić śpiewami Taizé. Wyjazd ten jest dla mnie nieodłączną częścią planu na cały rok. Będąc tam czułam się, jakby to, co zostawiłam we Wrocławiu zostało na moment zatrzymane, a ja mogłam zajrzeć w głąb Siebie i czuć tylko spokój i radość ze wspólnej modlitwy z tyloma tysiącami osób z różnych krajów.



Poranne modlitwy, a także rozmowy w małych grupkach pozwoliły mi na otwarcie się i poznanie różnego punktu widzenia na sprawy, które poruszaliśmy. W mojej grupie byli ludzie z Serbii. Kiedy mówili o tym, co się dzieje u nich w kraju, mówili o tym ze łzami w oczach: że cieszą się każdym dniem, że teraz mogą być tu i jakie to cudowne dla nich doświadczenie. Wzruszyłam się, kiedy mówili, bo my mamy więcej od nich a czasem potrafimy narzekać na to, co mamy. Cały wyjazd na spotkanie w Hamburgu dał mi bardzo dużo, przede wszystkim jednak odnalazłam siebie...



Asia



Paryż jest piękny.



Jednak nie to jest tu najważniejsze. Możliwość zetknięcia się z różnymi ludźmi w duchu pokoju i ekumenii, modlitwa i wyciszenie się - oto, czym według mnie są Spotkania Młodych. Uczestnictwa ze wszystkimi gośćmi i gospodarzami Parafii w Święcie Narodów, gdzie obok tańców i zabawy sylwestrowej każdy pokazuje fragment kultury swojego kraju. Zetknięcia się z młodymi ludźmi z małej wioski spod Taizé, którzy mieszkali w tej samej Parafii, co my. Ich znak - głowę krowy ze sklejki - widziałem potem i w Budapeszcie i w Paryżu. Albo z Hiszpanem, który w Terrasie pomagał w przygotowaniu przyjęcia w Parafii, a który wcześniej był na Spotkaniu wrocławskim i na nasze "Hola!" odpowiadał "Cześć!".



Marcin



 


 


 

Komentarze...