Poeci wśród przechodniów
access_time 2004-11-29 07:26:02

W sobotę przy ul. Wałowej zamontowano rzeźby kompozycji nazwanej przez jej twórcę, Jacka Kucabę - "Ławką poetów". Na "Ławce " zasiedli: Jan Brzechwa, Agnieszka Osiecka i Zbigniew Herbert, każda z postaci zwrócona jest w inną stronę, każda wypatruje swoich wielbicieli.

Rzeźby są rozpoznawalne, twarze do złudzenia przypominają znane nam postaci, ale - dla rozwiania wszelkich wątpliwości - rzeźbiarz wtopił w każdą z tych figur z brązu tekst wiersza, piosenki. Są też i atrybuty, które pomogą w identyfikowaniu poety. Jan Brzechwa "przybył" ze swoją słynną menażerią, zewsząd otoczony jest bohaterami swoich wierszy.



Rzeźby mają wyjątkową urodę. Poeci, tak jak za życia, otoczeni będą tłumem wielbicieli, to jest pewne, bo też przyciągają, zaciekawiają, budzą sympatię. Emanują radością i ciepłem, słowem nastrojami, które prowokują do sięgnięcia po książkę z wierszami. I o to chodzi. Siedząc przy poecie, a sięgając do skrytki z tomikami wierszy, będzie można wrócić do ulubionej lektury.



Oficjalne odsłonięcie, a właściwie przekazanie rzeźby tarnowianom (przypomnijmy - jest to dar Jacka Kucaby dla Tarnowa) odbędzie się już za kilka dni, z udziałem m.in. osób blisko związanych z poetami.


Zbigniew Herbert, Jan Brzechwa i Agnieszka Osiecka zasiedli w sobotę przed południem na jednym z klombów przy reprezentacyjnym tarnowskim deptaku, ulicy Wałowej. Tym samym wyjaśniły się wątpliwości tarnowian dotyczące tego miejsca, a już od kilku dni prowadzone były tu pewnego rodzaju prace porządkowe.



Wcześniej, już w ubiegłym tygodniu, na klombie koło siedziby Banku BPH wykonane zostały nowe siedziska. Przechodzący Wałową mieszkańcy zastanawiali się, dlaczego akurat w tym miejscu dewastowany był klomb przez pracowników (w ten sposób mogło to początkowo wyglądać), a potem pojawiła się tu nowa powierzchnia ławeczek z ciemnego kamienia, zupełnie innego niż dotychczas.



Wszystko wyjaśniło się w sobotę przed południem, kiedy to przed siedzibą banku zasiedli: Brzechwa, Osiecka i Herbert, każdy odwrócony w inną stronę.



Jak już informowaliśmy kilkakrotnie, pomysł umieszczenia w tym miejscu poetów odlanych z metalu jest pomysłem znanego tarnowskiego artysty-plastyka, Jacka Kucaby. Nic dziwnego, że był on w sobotę obecny podczas montowania rzeźb swojego autorstwa. Montażowi poetów towarzyszyło zresztą spore zainteresowanie tarnowian, którzy zatrzymywali się w tym miejscu, aby popatrzeć na odlane z metalu podobizny.



W czasie montowania rzeźb Kucaby cały czas obecny był także prezydent Mieczysław Bień, który poparł ideę umieszczenia poetów w tym właśnie miejscu. Wspólnie z Jackiem Kucabą przyglądali się bacznie, czy robotnicy w odpowiedni sposób umieszczają trójkę poetycką na siedziskach przy klombie.



- Ja uważam, że to bardzo dobry pomysł, aby w Tarnowie zasiedli trzej tacy poeci wykonani z metalu - powiedziała nam pani Leokadia, przyglądając się montażowi poetów. - Bardzo lubiłam piosenki Osieckiej, a gdy byłam jeszcze dużo, dużo młodsza, to także wierszyki Brzechwy. Herbert jest trochę trudniejszym w odbiorze poetą, ale też na trwałe zapisał się przecież w historii literatury polskiej.



Zbigniew Herbert, z głową charakterystycznie zadartą do góry, spogląda w stronę siedziby redakcji "Dziennika Polskiego", która oddalona jest zaledwie jakieś sto metrów od miejsca, gdzie siedzą poeci. Agnieszka Osiecka ma natomiast na głowie charakterystyczny kapelusz. Jan Brzechwa spogląda w stronę ulicy Krakowskiej.



Trójka poetów pojawiła się na Wałowej na tydzień przed oficjalnym ich odsłonięciem w tym miejscu. Odbędzie się wtedy także uroczystość w tarnowskim teatrze, na którą została zaproszona m.in. żona poety Zbigniewa Herberta. Przypomnijmy, że odsłonięcie klombiku poetów odbędzie się w piątek, trzeciego grudnia. Zaprasza na nie prezydent Tarnowa.



 


Janusz Smoliński



Dziennik Polski

Komentarze...