Nicowanie dworku
access_time 2004-09-21 06:59:45

Dworek przy ul. Konarskiego to jeden z trzech dworków podmiejskich, XIX wiecznych budowli wpisanych w pejzaż miasta. Zabytkowy obiekt jest od 1975 r. siedzibą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

[[fotka1]]I w tym przypadku sprawdza się porzekadło: "szewc bez butów chodzi". Miłośnicy tarnowskich zabytków, nie mówiąc o użytkownikach, z trwogą spoglądali na niszczejący budynek, a zwłaszcza na wyraźnie odchyloną od pionu jedną z kolumn. Defektu nie zasłoniła nawet wspaniała glicynia - pnącze okalające ganek. W końu przyszedł czas na remont, pieniądze na ten cel przekazał Małopolski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Krakowie. Od kilku tygodni trwa nicowanie "pomieszczeń". Wymieniono okna, dach został pokryty nowym gontem, wcześniej wymieniono niemal 70 proc. więźby dachowej. Prace przeprowadzane są na żywym organizmie, także wewnątrz. Meble tkwią pod folią, interesantów przyjmuje się przy prowizorycznym biurku, ale niesposób inaczej, instytucja musi funkcjonować.



Szef tarnowskiego Oddziału MWKZ Andrzej Cetera mówi, że prace zmierzają do tego, by odtworzyć rozkład pomieszczeń z lat 30-tych XX wieku. Tuż za drzwiami wejściowymi rozburzono ściankę działową w sieni, przejście prowadzi na przestrzał od frontu do podwórka. Po obu stronach sieni znajdują się po cztery pokoje. Remontując dach wprawiono od podwórka okienka, dwa bawole oczka, rozświetlając niewykorzystany do tej pory strych. Andrzej Cetera planuje urządzić w tym miejscu dodatkowe pokoje. Na razie konieczny jest pośpiech i uporanie się z grubszymi naprawami przed nadejściem chłodów. Jak zwykle, przy tego rodzaju remontach w zabytkowych obiektach, trzeba się liczyć z niespodziankami, pracami nieprzewidzianymi. Andrzej Cetera jest oczywiście zadowolony z dotychczasowewgo przebiegu prac, ale twierdzi, że na wykonanie wszystkich potrzebny jeszcze będzie spory kapitał. W przyszłości trzeba zatem nadal liczyć na budżet Małopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.


(kis)

Komentarze...