Pomoc dla Biesłania
access_time 2004-09-15 10:19:05

Również gimnazjaliści z Koszyc Wielkich włączyli się w akcję pomocy dla poszkodowanych podczas tragedii w Biesłanie. W ostatnich dniach zbierali dla nich pieniądze, maskotki oraz środki higieniczne.

[[fotka1]]- Chcieliśmy pomóc ofiarom tej wielkiej tragedii. Teraz jest im to bardzo potrzebne. Dla nich liczy się każdy gest. Stąd też zrodził się pomysł zorganizowanej w naszej szkole zbiórki pieniędzy oraz innych przedmiotów, które moglibyśmy wysłać do Osetii - mówi jeden z pomysłodawców akcji Krzysztof Drabek.


On, wraz z kolegami i koleżanką z III klasy Gimnazjum: Dawidem Szmydem, Michałem Stefańskim i Patrycją Patrychowską, wyszli z inicjatywą przeprowadzenia zbiórki na rzecz poszkodowanych w zamachu terrorystycznym w Biesłanie. Zgłosili ją podczas szkolnego apelu. Akcja trwała kilka dni, zakończyła się w ostatni poniedziałek.


- Praktycznie wszyscy uczniowie włączyli się w kampanię, większość przekazywała pieniądze. Najczęściej wrzucali po złotówce, ale zdarzały się też większe wpłaty. Pomogli też mieszkańcy naszej miejscowości, którzy przekazali trochę pieniędzy. My, oprócz nich, zbieraliśmy również maskotki oraz środki higieniczne. Pluszaki mają być takim gestem, że my tutaj w Koszycach Wielkich pamiętamy o tej tragedii, a także solidaryzujemy się z ludźmi, których dotknęła. Mam nadzieję, że dzięki tym miśkom tam w Osetii będą o tym pamiętać - dodaje Krzysztof Drabek.



Efekt zbiórki był imponujący. W ciągu siedmiu dni w Gimnazjum w Koszycach Wielkich uzbierano 105 zł oraz kilkanaście miśków i sprzęt opatrunkowy. Wszystko przekazane zostanie jednej z tarnowskich organizacji charytatywnych, która dary i pieniądze wyśle do Biesłanu. Z inicjatywy bardzo zadowolona jest dyrektor placówki Maria Padoł.



- Bardzo się cieszę, że moi podopieczni wykazali tak duże serce. Wszystkim, którzy włączyli się w różny sposób w tę akcję, należą się słowa pochwały. Młodzi ludzie pokazali, że nie są obojętni na wielkie dramaty, jakie dotykają współczesny świat - powiedziała pani dyrektor.



(AMIZ)

Komentarze...