"Polak z honorem brał ślub"
access_time 2004-05-19 06:39:57

Mszą św. w kościele O. Filipinów, rozpoczęły się obchody 60 rocznicy Bitwy pod Monte Cassino. „Oni wiedzieli, że sprawa Monte Cassino – to losy Polski. Europy, a może świata” My nie zawsze zdajemy sobie sprawę z kruchości tego - co jest. Wczoraj była nam dana chwila, by się nad tym zastanowić.

[[fotka1]] Po mszy św. uczestnicy uroczystości przeszli pod Grób Nieznanego Żołnierza, gdzie złożono wieńce i kwiaty. Wśród osób, które w ten sposób oddały hołd poległym Pod Monte Cassino, byli żołnierze AK, Pani Urszula Gacek - córka uczestnika Walk pod Monte Cassino, żołnierze WP,  przedstawiciele Gminy Tarnów, radni Józef Rojek i Jacek Łabno.


 Pan Zbigniew Banaś przypomniał wszystkim wydarzenia tamtych dni, a obecny wśród zgromadzonych uczestnik walk, ranny Pod Monte Cassino Pan Władysław Minajew, krótko opowiedział o swoich wojennych losach, tułaczce na Syberii, marszu ze strefy mrozów do gorącego Iraku, o majowych dniach 44 roku i o swoich poszukiwaniach rodziny, którą odnalazł w Tarnowie.


[[fotka2]] Kiedy dziewczęta śpiewały „Czerwone maki na Monte Cassino”, to nie było tylko zwykłe śpiewanie. To takie rzadkie chwile, kiedy można być myślą tam, gdzieś daleko w czasie i przestrzeni, zrozumieć i poczuć innych ludzi. To taki moment wyjątkowej łączności w czasie z tymi - co odeszli. Dla uczestników spotkania pod Grobem Nieznanego Żołnierza, było to także jeszcze coś więcej. Wielu z nich pod Monte Cassino zostawiło swoich bliskich, dla wielu - to przeżycia ojców, dziadków i pradziadków.


Są sprawy i rzeczy, których nie można oddać słowami i ja też nie chcę pisać Wam tej relacji, jako kolejnego złożenia wieńców. Bo tak nie było. Pod Grobem nie było tłumu ludzi. Byli ci - dla których to było ważne. Może dlatego, w tym miejscu powstała taka szczególna atmosfera – czas na refleksję, na chwilę ciszy.


[[fotka3]] Przychodzą kolejne pokolenia, dla których to, co zdarzyło się w przeszłości nie ma żadnego znaczenia. Nie czują tego. Żyją dniem dzisiejszym. I częściowo tak trzeba. Żyć tym, co dziś. Ale żyć tym - co dziś, nie da się w oderwaniu od tego, co było. Bo to jest tym - na czym stoimy.


 


 


 


 

Komentarze...