Finisaż i wernisaż
access_time 2004-04-28 23:06:51

Zespół Szkół Plastycznych w Tarnowie zawładnął Tarnowskim Centrum Kultury. W poniedziałkowy wieczór od piwnic po drugie piętro działo się tam bardzo dużo. Wszystko rozpoczęło się od finisażu, czyli zakończenia trwającej w TCK, wystawy prac dyplomowych uczniów tej szkoły.

[[fotka1]] Wystawa wzbudziła duże zainteresowanie, a było co oglądać. Oprócz prac dyplomowych, szkoła wystawiła również prace, jakie uczniowie wykonywali w ciągu roku, w czasie swoich programowych zajęć. Bardzo różnorodna technika prac, wspaniałe gobeliny i kompozycje, z pietyzmem wykonane meble, interesujące fotografie i obrazy. Wiele z nich po prostu chciałoby się mieć. Tegoroczni absolwenci naprawdę wiele potrafią, i jak widać po wystawie dysponują wyjątkowymi talentami. Komisarzem wystawy był Pan Piotr Burdzyński, który opowiedział o całorocznej pracy uczniów, o wystawie, o współpracy szkoły z Policyjną Izbą Dziecka.


„Obdarzeni darem wyższego progu wrażliwości, wybraliście szkołę, która kształtując wasze uczucia estetyczne, pozwala wam przetwarzać wrażenia i wyrażać je w sposób komunikatywny w formie dzieła”. To słowa dyrektora Muzeum Diecezjalnego i zarazem Duszpasterza Środowisk Twórczych księdza Tadeusza Bukowskiego, obecnego na finisażu w TCK.


Najzdolniejsi i najbardziej pracowici absolwenci szkoły zostali wyróżnieni. Są to: Stanisław Młyniec, Katarzyna Hajduk, Magdalena Drwal i Agata Rawicz.


[[fotka2]] Rozmawiam ze Stanisławem Młyńcem o jego pracach.


Tarnow.net.pl: Zachwycające są twoje prace, motyw serca w klatce - prezentowaliśmy je już u nas na portalu, gdy zapowiadaliśmy wystawę w TCK. Czy możesz nam coś opowiedzieć o swoich sukcesach ogólnopolskich?


Stanisław Młyniec: To był plener ogólnopolski, malarski, uczniów klas wyższych w Kazimierzu Biskupim. I tam był konkurs organizowany przez Liceum Sztuk Plastycznych w Kole i Akademię Sztuk Pięknych, przy współudziale Centrum Edukacji Artystycznej, w którym zająłem drugie miejsce.


Tarnow.net.pl Czy te prace które tu są, zajęły ci bardzo dużo czasu?


Stanisław Młyniec: To jest praca całoroczna. Wykonałem to przy pomocy promotora Pana Piotra Burdzyńskiego, który mi dużo podpowiadał. To jest instalacja. Chciałem tutaj pokazać uczucia człowieka. „Człowiek i jego natura” to tytuł instalacji. Są ludzie puści, mający serce z kamienia. Ludzie z sercem w klatce, mający uwięzione uczucia, a te półki pokazują zapominanie o uczuciach. Symbol kieszeni szuflady to skrywanie uczuć. A ostatnia postać to symbol człowieka niespokojnego.


Tarnow.net.pl: Jakie są twoje plany po ukończeniu Liceum?


Stanisław Młyniec: Jeżeli mi się uda zdać maturę, to będę startował do Akademii Sztuk Pięknych do Krakowa na malarstwo sztalugowe.


 


Rozmowa z Marią Zadęcką tegoroczną absolwentką - autorką pięknego zegara..


Tarnow.net.pl: Jak długo robiłaś to cacko?


Maria Zadęcka: Od początku roku szkolnego. Pierwsza wersja była troszeczkę inna. Projekt został zmodyfikowany z zegara stylizowanego na renesansowy. Był bardziej pasujący do stylu mojego domu, ponieważ zegar ten będzie stal u mnie w domu. Zrobiłam go dla mojego taty, ponieważ jest on kolekcjonerem staroci.


Tarnow.net.pl: Z czego to zrobiłaś?


Maria Zadęcka: Zegar jest zrobiony z drzewa olszynowego Wszystko jest robione przeze mnie, moimi rękami z pomocą profesorów. Mechanizm w środku to jest metron z lat 50-tych. Mechanizm wrzecionowy był dokupowany i wmontowany do środka.


Tarnow.net.pl: Jaka ocena za tę pracę?


Maria Zadęcka: Obroniłam swoja prace na bardzo dobry i bardzo się z tego powodu cieszę. Jest to moja praca końcowa i bardzo się cieszę, że mi się udało. Perypetie moje w tej szkole były dość trudne, dlatego że ja nie jestem osoba uzdolnioną plastycznie i 5 letnia szkoła w kierunku plastycznym, to było dla mnie trudne. Jeżeli będę się kierować w stronę plastyki to tylko historia sztuki.


Tarnow.net.pl: Jakie są twoje dalsze plany życiowe. Wybierasz się na studia?


Maria Zadęcka: Wyjeżdżam za granicę, ale planuję tam właśnie studiować i pracować jako przewodnik w muzeach paryskich. Wyjeżdżam na stałe, udało mi się tam życie ułożyć. Na razie będę trzymać się planu, a Polska zawsze mi będzie bliska, w końcu jestem polką.


Tarnow.net.pl: Czy wrócisz do Tarnowa?


Maria Zadęcka: Ja nie jestem z Tarnowa. Mieszkam 25 km za Krakowem, w miejscowości Krzeszowice..


Tarnow.net.pl: Lubiłaś nasze miasto?


Maria Zadęcka: Lubiłam, chociaż przez 5 lat słabo je poznałam, warunki nie sprzyjały. Ale uważam, że jest to wspaniale miasto.




Ciepłe pożegnanie nauczycieli z absolwentami zakończył pokaz mody firmy „mololo”. Pewno chcielibyście wiedzieć, co znaczy słowo mololo? Zdradzę Wam jego znaczenie – to tajemna nazwa samolociku, który jest w logo firmy. Mololo specjalizuje się w projektowaniu i szyciu wyjątkowych i niepowtarzalnych kreacji. Jeżeli ktoś chce, ubrać się naprawdę niebanalnie, powinien odnaleźć tę firmę na Wielkich Schodach.


[[fotka3]] „Chcemy przede wszystkim sprzedawać ciuchy, które są niepowtarzalne, które ktoś projektuje. Tarnów jest zawalony ciuchami z jednych i tych samych hurtowni, my chcemy mieć coś innego, coś wyjątkowego. Robimy często tylko w jednym egzemplarzu, na zamówienie. Jedną z naszych projektantek jest Ola Barcikowska.


Jest to bardzo trudne w Tarnowie wprowadzenie takich ciuchów, ale powoli, powoli, firma się rozkręca. One nie są drogie, ceny są umiarkowane. Klienci nawet chwalą sobie, że są tanie” Słowa Pani Ewy właścicielki „mololo”.


Przygotowana kolekcja podkreślała urodę prezentujących ją pań, była bardzo kobieca i swobodna. Na głowach modelek prawdziwe dzieła sztuki. To praca Jakuba Ziemirskiego, dla którego włosy są takim samym materiałem do tworzenia jak każdy inny.


I to właśnie Jakub Ziemirski, wraz ze swoim kolegą Maciejem Giżą zapraszają po pokazie mody, do piwnicy TCK na wernisaż swojego malarstwa. Przyjrzyjcie się tym pracom, warto zapamiętać te obrazy. Michał i Jakub są uczniami V klasy Zespołu Szkół Plastycznych. W życiu i w swojej twórczości są przeciwieństwami. Michał spokojny i opanowany, Jakub ekstrawagancki i bardzo żywiołowy.  


Poprosiłam ich o chwilę rozmowy.


Tarnow.net.pl: Chodzicie razem do klasy?


Maciej Giża: Tak chodzimy razem do V klasy Liceum Plastycznego.


Tarnow.net.pl: Kuba jak objawił się twój talent z fryzurami. Skąd taki pomysł? 


Jakub Ziemirski: To jest jakaś dziedzina sztuki. Moje fryzury też są artystyczne. Chciałem połączyć to wszystko i wyszło to, co wyszło – fryzury i malarstwo, czyli pewne działania artystyczne.


Tarnow.net.pl: Jak często przygotowujesz takie fryzurki? Widziałam już twoją pracę w czasie prezentacji „Metamorfozy” w Pałacu Młodzieży.


Jakub Ziemirski: Sporo, ale nie w Tarnowie akurat. Zawsze coś robię twórczo. Nie siedzę na miejscu.


Tarnow.net.pl: Czy Maciek też jest taki aktywny?


Maciej Giża: Ja więcej w malarstwie i projektowaniu wizualnym. W przyszłości chciałbym być projektantem wnętrz.


Tarnow.net.pl: Jesteście pewnego rodzaju przeciwieństwami, skąd więc pomysł na wspólną wystawę.


Maciej Giża: To właśnie z racji tych przeciwieństw


Jakub Ziemirski: Maciek jest bardziej spokojny, mnie jest wszędzie pełno. Ale to jest właśnie ciekawe, że dwie różne osoby próbują razem coś zrobić. Nasze malarstwo też się różni od siebie, jest całkiem inne. Razem nie jest to takie monotonne.


Tarnow.net.pl: Jakie są wasze plany na przyszłość? Czy planujecie coś jeszcze mieście w najbliższym czasie zorganizować?


Maciej Giża: Kolejna nasza wystawa połączona z restauracja „Sialalalala” odbędzie się w piątek 30 kwietnia. Tam również będą nasze obrazy, które prezentowaliśmy dzisiaj.


Jakub Ziemirski: To jest bardzo duża impreza, będzie na pewno ciekawie i interesująco. Będzie można się też ściąć i uczesać


Tarnow.net.pl: Co zamierzacie robić po szkole?


Maciej Giża: Chciałbym studia związać właśnie z projektowaniem wnętrz, z malarstwem i ze scenografią.


Jakub Ziemirski: Ja dążę do tego by projektować ubrania, robić własne kolekcje, powiązać fryzury z projektowaniem ubiorów.


Tarnow.net.pl: Czy Tarnów jest w waszych planach życiowych?


Jakub Ziemirski: Chcę wyjść dalej, ale myślę, że Tarnów to będzie taka kolebka. Jest dużo ludzi, młodych ludzi, którzy chcą coś robić dla Tarnowa


Maciej Giża: Tarnów staje się teraz bardzo kulturalnym miastem.


Tarnow.net.pl: Dziękuję Wam za rozmowę i życzę realizacji planów.


Komentarze...