Samochodziki na start!
access_time 2004-04-26 23:57:00

Sobota i niedziela w Hali na ul Gumniska minęły pod znakiem Halowego Pucharu Polski Modeli Samochodów R/C. Tarnowscy zawodnicy wypadli znakomicie. Wyścigi zakończyły się dla nich pełnym sukcesem. Podajemy wam listę wyników, prezentację mistrzów i fotoreportaż z zawodów.

[[fotka3]]Wyniki Halowego Pucharu Polski Modeli Samochodów R/C Tarnów 2004.


Klasa E-10 TOP STOCK Finał „A”

1.      Wojciech Bochenek – Tarnów
2.      Michał Rajdus - Częstochowa
3.      Paweł Żelazo - Lublin


Klasa E-10 TOP STOCK Finał „B

1.      Szymon Słomka – Tarnów
2.      Lukasz Potępa – Tarnów
3.      Łukasz Sabat Tarnów


Klasa RALLY Finał „A”

1.      Łukasz Kowalczyk - Warszawa
2.      Maciej Dźwigaj – Tarnów
3.      Mateusz Bas – Kraków


Klasa E-10 FORMUŁA Finał „A”


1.      Krzysztof Bielec - Nowy Sącz
2.      Mateusz Zeljaś – Tarnów
3.      Dominik Dziedzic – Tarnów


Klasa E-10 TC OPEN Finał „A”


1.      Robert Motyl - Tarnów
2.      Jacek Rogoziński – Tarnów
3.      Tomas Rajdus


Klasa E-10 TC OPEN Finał „B”


1. Andrzej Gawlik – Katowice
2. Juliusz Wolak – Nowy Sącz
3. Rafał Malczyński


Klasa ET-10 2WD OPEN Finał „A”


1.      Łukasz Kowalczyk – Warszawa
2.      Michał Mamczarz – Tarnów
3.      Mateusz Kozik – Tarnów


[[fotka1]] Wyścigi samochodów zdalnie sterowanych to nie tylko emocje związek z prawdziwą rywalizacją na torze, ale również sprawdzian umiejętności technicznych. Tu wszystko zależy nie tylko od zręczności sterowania samochodem, ale i tego jak przygotowany jest samochód do startu. Każdy szczegół może mieć znaczenie - czy uda się ukończyć wyścig. Zawodnicy mają ze sobą wszystko, by w razie potrzeby szybko naprawić samochód lub wymienić uszkodzone części. Scena za podestem zamienia się na czas trwania wyścigów w prawdziwy warsztat mechaniczny. Często chłopcom pomagają tatusiowie, będący dla synów najlepszymi pomocnikami w sprawach technicznych, a także wiernymi kibicami w ich rywalizacji na torze.


Przedstawiam wam fragmenty rozmów przeprowadzonych w czasie trwania Mistrzostw.


Jacek Rogoziński: Dojechałem na drugiej pozycji za moim kolegą Robertem Motylem, który wygrał ten bieg. Pozostał nam decydujący finał. Model bardzo dobrze mi chodzi, nic się nie psuje, potrzebna mi tylko dobra czysta jazda by nadrobić. Kraks nie było. Popełniam czasem drobne błędy, np. najazd na bandę. Nieraz się zderzę z innym modelem, ale tak bywa.


Mamy tu podział na kategorie: młodzik, junior, senior. Wszyscy jeżdżą razem a po podsumowaniu wyników jest podział na kategorie wiekowe. 


[[fotka2]] Robert Motyl: Dwa pierwsze finały wygrałem. Teraz tylko jadę tak rozrywkowo, aby się przejechać - trening przed następnymi zawodami za tydzień w Nowym Sączu. Zajmuję się samochodzikami już od 96 roku, w Pałacu Młodzieży. Pracuje z nami Pan Krzysztof Mamczarz. To pasja. Wcześniej w Pałacu jeździł też tata. Jeździmy na zawody na ile nam pieniądze pozwolą. To kosztowny sport. Taki model jak my jeździmy z kolegą Jackiem, kosztuje koło 1000 zł.


Bogusław - tata Mateusza Kozika: Mateusz w maju kończy 14 lat. Jako młodzik to jest mistrzem kraju w dwóch klasach. W klasie 4WD i DTM Standard. Dziś na razie jest pierwszy w klasie 4WD. W klasie DTM jeszcze nie wiadomo, na razie jest drugi. Syn chodzi do pierwszej klasy 2 Gimnazjum. W szkole ma czwórki i piątki, z technicznych lepiej, z humanistycznych gorzej.


Ja jako stary modelarz pracuje tu jako mechanik - pomagam mu. Chociaż on w tej chwili wiele sam sobie robi. Pomagam mu w 4WD. Był problem z doborem opon, w 4WD, ponieważ to jest samochód przystosowany do jazd w terenie, na torze ziemnym i mieliśmy z tego powodu wczoraj i dziś problemy. Dopiero teraz pojechał dobrze. Był drugi w generalnej. Zobaczymy jak za chwilę pojedzie. Teraz jak już opony dobrane nie powinno być problemów. 


Michał Mamczarz: Dziś na razie jestem trzeci, jeden finał nie dojechałem, ale myślę, że teraz będzie lepiej. Startuję w 2WD Open, czyli to są terenowe z napędem na tylnią oś i z otwartymi silnikami. Jeżdżę od bardzo, bardzo dawna. Wciągnął mnie w to mój tata. Jeżdżę już może z 9 lat. Mam na swoim koncie kilka razy Mistrzostwo Polski, Puchar Środkowej Europy. Był parę razy wyjazd na Mistrzostwa Europy. W tym roku też planujemy pojechać na Mistrzostwa Europy do Szwecji. Teraz smaruję opony, aby była lepsza przyczepność. To się smaruje specjalnym smarem do opon. Opona staje się dzięki temu miększa.


Jonasz Słomka: Dzisiaj staruje tylko młodszy brat - Szymon. Jesteśmy tu z tatą, który poszedł pooglądać wyścig.


Szymon Słomka: Dziś poszło mi nawet dobrze. Mam pierwsze miejsce.


Wojtek Bochenek:  Startowałem w klasie TOP STOCK. Dzisiaj pierwsze miejsce.


Chodzę do szkoły do Zespołu Szkół Sportowych w Mościcach, do klasy drugiej gimnazjum. Samochodami zajmuję się 4 lata. Jestem Mistrzem i Wicemistrzem Polski.


Łukasz Potępa: Na razie jestem drugi w finale „B”. Zadowolony jestem z tych wyników. Startuję od dwóch lat. Tata mechanik, a ja staruję.


Janusz - tata Łukasza: To bardzo kosztowny sport, droga zabawka, ale myślę, że wychowawcza, zajmująca i rozwijająca dziecko, że warto zainwestować. I dlatego te koszty schodzą na plan dalszy, kiedy w grę wchodzi kwestia wychowania dziecka. Jeździmy od roku na zawody, praktycznie cały sezon halowy nie byliśmy tylko na jednych zawodach. W zimie jako tarnowianie, mamy ten przywilej, że dużo zawodów organizowanych jest u nas. Nie dochodzą wiec koszty związane z wyjazdami. W lecie trzeba jeździć po Polsce… dalej.


Tata Jarka: Jarek jeździ w juniorach. Dzisiaj mu poszło gorzej jak na poprzednich zawodach. Ale to tak bywa – raz na wozie raz pod wozem. Były jakieś zakłócenia aparatury, bo widziałem, że ten model w niekontrolowany sposób chodził. Syn jest na tyle dobry i tak obeznany ze wszystkich sprawach technicznych, że tylko czasem trzeba go wesprzeć. W zasadzie to jest jego pierwszy sezon. W tamtym roku nie jeździł, zepsuł mu się model.


Mateusz Tyrka: Dziś poszło mi bardzo dobrze w zawodach, nie było najgorzej. 2 miejsce, za dużo starszymi kolegami. Chodzę do Szkoły Podstawowej nr 8 do klasy szóstej. Zacząłem jeździć w wieku 7 lat. Tata jest zawsze ze mną na zawodach.


Stanisław Tyrka - tata Mateusza: Ja jestem mechanikiem, Syn startuje od 5 lat. Wyniki osiąga bardzo dobre, zawsze stara się w pierwszej trójce zmieścić. Często zajmuje pierwsze miejsce.


Marcin Pająk: Dziś nawet dobrze. Startowałem w klasie DTM. Raz mi się tylko udało bande przestawić, a tak bez awarii - czysto. Sam zajmuje się wszystkim, czasem mi tata pomaga, kibicuje mi. Chodzę do gimnazjum nr 2 do klasy IIIb.


Ignasik Wojciech: Poszło dobrze, ale mogło być lepiej. Raz byłem czwarty raz siódmy. Awarii nie było raczej nerwy mnie ponosiły.


Mateusz Zeljaś: Zająłem drugie miejsce w klasie FORMUŁA. Wszystko było w porządku, chociaż miałem kilka problemów technicznych z modelem, przez co nie udało mi się obronić pierwszego miejsca i tytułu Mistrza Polski. Będą następne zawody w Nowym Sączu i wtedy się zrewanżuję koledze z Nowego Sącza, który wygrał ze mną. Była bardzo duża rywalizacja z Krzysztofem Bielcem. Wygrałem raz, potem on wygrał raz, i w ostatnim decydującym biegu przegrałem ze stratą niecałej sekundy.


Fotoreportaż z Halowego Pucharu Polski Modeli Samochodów R/C Tarnów 2004.

Komentarze...