Kolejne próby oszustwa metodą „na policjanta” w Tarnowie
access_time 2016-05-05 09:02:00
Od kilku dni tarnowscy policjanci odbierają informację od zaniepokojonych mieszkańców naszego miasta o usiłowaniu oszustwa metodą „na policjanta”. Tym razem oszuści próbują wyciągnąć pieniądze z naszych portfeli poprzez uprawdopodobnienie historyjki o rzekomej akcji policyjnej.

Miesiąc temu dyżurny otrzymał zgłoszenie od trzech osób, które odebrały telefony, gdzie głos w słuchawce nakłaniał do wydania pieniędzy w związku z tragiczną sytuacją jaka spotkała najbliższą osobę. Teraz po koniec kwietnia po raz kolejny rozdzwoniły się telefony w Tarnowie. Ty razem aż 12 osób prowadziło rozmowę z oszustami, którzy próbowali wyciągnąć z naszych kieszeni oraz kont bankowych pieniądze. Znowu oszuści dzwonią do osób starszych w przedziale wiekowym 70 do 90 lat i wzbudzając poczucie litości usiłują ich okraść.

JAK UNIKNĄĆ TAKICH SYTUACJI?

W związku z powtarzającymi się przypadkami oszustw „metodą na wnuczka” małopolska Policja apeluje o ostrożność i zdrowy rozsądek w kontaktach z nieznajomymi osobami. Wyobraźnia oszustów nie zna granic a wykorzystują oni najczęściej zaufanie, chęć pomocy, litość i "dobre serce" ludzi.

Jedną z metod oszustów, którą zastosowali sprawcy jest tzw. „metoda na litość”. Niejednokrotnie do mieszkania, najczęściej starszej osoby puka nieznajomy prosząc o coś do jedzenia lub picia, lub informując o śmierci bliskich osób, czy opłaceniu drogiej operacji.

Wszystkie opowiadane przez oszustów historie, to najczęściej twór ich wyobraźni, nie mający żadnego pokrycia z rzeczywistością. Poszkodowane osoby, najczęściej starsze, w dobrej wierze przekazują pieniądze, przygotowują posiłek czy coś do picia, gdy w tym czasie sprawcy okradają ich mieszkania.

Oszuści stają się jednak bardziej wyrafinowani i coraz częściej starają się uprawdopodobnić opisywane okoliczności udziałem kogoś zaufanego, np. policjanta. Przestępcy kontaktują się wówczas z potencjalną ofiarą i przedstawiają wymyśloną historię. Chwilę później oszuści ponownie dzwonią, a jeden z nich podaje się za policjanta ścigającego szajkę takich przestępców i prosi o przekazanie pieniędzy, aby sprawców zatrzymać na gorącym uczynku. Informuje również, że po „akcji” pieniądze wrócą do właściciela.

Informujemy, że żadne tego typu działania Policji nie są organizowane przez telefon. Jeśli już - to policjanci przychodzą do konkretnej osoby. Mają wówczas obowiązek się wylegitymować. Więcej, mają pokazać legitymację w sposób umożliwiający dokładne jej obejrzenie, a nawet spisanie danych. Jeśli nadal osoba będzie miała wątpliwości, to może zadzwonić pod numer alarmowy 997 i zażądać potwierdzenia danych. Policjanci nie korzystają również w takich sytuacjach ze środków pieniężnych obywateli.

NALEŻY PAMIĘTAĆ, BY POD ŻADNYM POZOREM NIE PRZEKAZYWAĆ PIENIĘDZY OSOBOM, KTÓRYCH NIE ZNAMY OSOBIŚCIE, JAK I NIE WPUSZCZAĆ ICH DO MIESZKANIA.

Przypominamy, iż w przypadku odebrania telefonu z prośbą o udzielenie pożyczki należy zawsze:

  • Poprosić o osobisty kontakt osoby podające się za naszego krewnego.
  • Nie działać w pośpiechu i odłożyć termin udzielenia pożyczki (najlepiej o kilka dni).
  • Nie ulegać presji czasu, którą wytwarzają oszuści, aby osiągnąć swój cel.
  • Potwierdzić informację u innych członków rodziny.
  • Nie przekazywać pieniędzy osobom obcym.

We wszystkich podejrzanych czy wątpliwych sytuacjach, należy niezwłocznie skontaktować się z Policją, dzwoniąc po numer alarmowy 997 lub 112, jak i przekazać swoje uwagi i spostrzeżenia swojemu dzielnicowemu.

Komentarze...