W Tarnowie słono płacą za wieczny spoczynek, czyli co w prasie piszczy
access_time 2016-09-14 09:52:00
Kierowcy boją się radaru – atrapy. Remontowego serialu odcinek ostatni? Tarnów zyska na grafenie i inteligentnych nawozach - czyli o czym przeczytamy w bieżącym wydaniu Tygodnika Temi oraz Gazety Krakowskiej.

W dzisiejszym numerze Tygodnika TEMI można przeczytać m.in. o tym:

  • Kierowcy boją się radaru – atrapy

Jedyny w woj. małopolskim Odcinkowy Pomiar Prędkości (OPP), usytuowany przy południowej obwodnicy tarnowskiej, ciągle nie działa. Nie wiadomo nawet, kiedy zacznie działać, ale – jak się okazuje – jest dobrym straszakiem na kierowców. Straszy skutecznie do tego stopnia, że większość z nich zwalnia do prędkości aż dwa razy mniejszej od dopuszczalnej w tym miejscu.

  • Remontowego serialu odcinek ostatni?

Prezydent Tarnowa zapowiada gruntowną naprawę górnego odcinka ul. Krakowskiej. Taką inwestycję chce wpisać do budżetu na rok 2017. Kosztów jeszcze nie oszacowano.Trwające już trzy lata próby naprawiania remontowej fuszerki na odcinku ul. Krakowskiej mają zakończyć się całkowitą wymianą nawierzchni.

W dzisiejszym numerze Gazety Krakowskiej można przeczytać m.in. o tym:

  • Tarnów zyska na grafenie i inteligentnych nawozach

Budowa tego ośrodka powinna być silnym impulsem dla rozwoju fabryki. W tarnowskich laboratoriach naukowcy mają bowiem pracować między innymi nad programem produkcji grafenu, czyli doskonałego półprzewodnika. Badania dotyczyć będą także „inteligentnych nawozów”, w sposób kontrolowany uwalniających swoje związki. Centrum Badawczo-Rozwojowe Grupy Azoty ma powstać w ciągu dwóch lat, kosztem blisko 88 milionów złotych. Nie tylko w Tarnowie wiązane są z nim nadzieje. – Jeśli tak duża firma, jak Grupa Azoty, nadal chce się rozwijać, musi wprowadzać na rynek nowe wyroby, a nie bazować na tych, które produkowane są od lat – podkreśla Robert Gwiazdowski, ekspert Centrum im. Adama Smitha. – Miejsca na nowe linie produkcyjne mamy w Tarnowie pod dostatkiem – dodaje Tadeusz Szumlański, szef zakładowej Solidarności.

  • W Tarnowie słono płacą za wieczny spoczynek

O połowę mniej kosztuje miejsce na pochówek w Rzeszowie i Nowym Sączu. Po interwencji mieszkańców radni chcą obniżki. Tarnowianie, którzy chcą pochować swoich bliskich na jednym z czterech cmentarzy administrowanych przez Miejski Zarząd Cmentarzy, muszą się liczyć z dużym wydatkiem. Minimalna opłata za standardowy grób ziemny wynosi 700 zł, a maksymalna – 980 zł. Sporo drożej niż w okolicznych miastach. Jeśli mają w planach grobowiec, stawka za kwaterę przekracza znacznie 2 tys. zł. – Nie dość, że gdy umrze ktoś bliski, człowiek jest zrozpaczony, to jeszcze trzeba tyle wydać na miejsce pochówku – oburza się Kazimierz Giermuga, który odwiedził wczoraj swoich bliskich na cmentarzu w Mościcach.

Więcej szczegółów w dzisiejszych numerach TEMI oraz Gazety Krakowskiej.

Komentarze...