Dziury w drogach po zimie – skąd problem?
access_time 2017-02-08 08:00:00
Drogi w całej Polsce po zimie wymagają sporo prac naprawczych. Tyczy się to głównie dróg lokalnych, które podziurawione są jak szwajcarski ser. Również drogi krajowe o dużym natężeniu ruchu nie radzą sobie zbyt dobrze z mrozem i śniegiem.

Wiele osób, co roku zadaje sobie to samo pytanie. Czemu zawsze po zimie drogi są w tak fatalnym stanie? Czy można temu, w jakiś sposób zaradzić?

Niestety nie ma idealnego rozwiązania tego problemu. Będzie on występować zawsze, o ile ktoś nie wymyśli nawierzchni, która zupełnie nie przepuszcza wody i byłaby ułożona na warstwach o również bardzo małej przepuszczalności.

Możemy śmiało stwierdzić, że głównym winowajcą odpowiedzialnym za dziury po zimie jest woda, ale zapytacie, dlaczego?

Każdy z nas, kto odrabiał lekcje w podstawówce i uczył się pilnie na fizyce i chemii o właściwościach wody wie, że jest to substancja występująca w przyrodzie w trzech stanach skupienia. Zamarznięta woda zwiększa swoją objętość o 10%. Nawet mała usterka uszczelki powoduje przeciekanie kranu, zatem jak ma nie przepuszczać wody nawierzchnia drogi? Niestety tylko dobra jakość nawierzchni pozwoli na to, że przetrwa kilka sezonów zimowych.

W przypadku dróg gorszej jakości po zimie często dochodzi do pękania lub fałdowania się nawierzchni, co z kolei spowodowane jest zamarzaniem całego nasypu drogi i rozmakania go na wiosnę.

W naszym rejonie, jak i przepuszczam w całej Polsce często spotykaną praktyką po zimie jest łatanie dziur. Jest to rozwiązanie krótkoterminowe, ponieważ taka naprawa nie przetrwa obfitych opadów deszczu, gradu, a tym bardziej srogiej zimy.

Najlepszym rozwiązaniem jest inwestycja w bardzo dobrą nawierzchnię, która będzie w stanie przetrwać kilka sezonów. Ale i ona w końcu będzie wymagała wymiany.

Korzystając z okazji apelujemy do Zarządu Dróg Miejskich, aby przemyśleli trzy razy zanim wezmą się za remont dróg w okresie zimowym. Niestety, ale taki jest najczęstszy scenariusz i mieszkańcy są pozostawieni w spartańskich warunkach. Doskonałym przykładem jest zniszczona ulica Szpitalna, o której pisaliśmy w jednym z naszych wcześniejszych artykułów

Komentarze...