Tarnów miastem bez smogu?
access_time 2018-10-06 06:30:00
Czy Tarnów może być miastem bez smogu? – na to pytanie starali się znaleźć odpowiedź uczestnicy debaty zorganizowanej przez Urząd Miasta Tarnowa, MPEC Tarnów, LEIER oraz „Gazetę Krakowską”.

Według prezydenta Romana Ciepieli  –  Tarnów nie tylko może, ale musi być miastem bez smogu. Wspomnę tylko, że już w tej chwili w Tarnowie nie ma obiektów użyteczności publicznej, które opalane byłyby węglem. Obecnie z tzw. ciepła systemowego, a więc dostarczanego przez tarnowski MPEC, korzysta już ponad 80 tysięcy mieszkańców, a także sporo obiektów użyteczności publicznej.

- W naszej ewidencji mamy jeszcze około 2800 pieców do wymiany. Na szczęście są w miejscach, do których stosunkowo szybko można doprowadzić sieć MPEC lub gazową. Mam więc nadzieję, że z naszej bazy szybko będzie ubywało źródeł niskiej emisji – mówił Marek Kaczanowski, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Tarnowa.

Najwięcej „kopciuchów” jest na osiedlach domków jednorodzinnych i Starówce. - W Tarnowie jest jeszcze siedemset kamienic, w których są źródła niskiej emisji. I my chcemy pomóc w ich likwidacji. W jaki sposób? Doprowadzając do budynków ciepło systemowe - podkreślił Krzysztof Rodak, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Tarnowie. Przypomniał też, że ten rok jest historyczny nie tylko w historii firmy, ale także w walce z tarnowskim smogiem. – Z ciepłem systemowym po raz pierwszy dotarliśmy na tarnowski Rynek. Mamy też koncepcję rozbudowy sieci ciepłowniczej w obrębie starego miasta. A to bardzo powinno pomóc w walce ze smogiem – mówił.

Rozmówcy zgodzili się, że najlepszą metodą walki ze smogiem jest ciepło systemowe. Kolejne sposoby to gaz, którego spalanie generuje minimalne ilości zanieczyszczeń i więcej pomp ciepła w domach jednorodzinnych. Przedsiębiorstwo Leier, by sprawdzić czy jest źródłem niskiej emisji, zdecydowało się na eksperyment. W pobliżu zakładu zamontowano specjalny czujnik, który wykazał, że firma nie zatruwa tarnowskiego powietrza. - Musimy zrozumieć, że wyjściem jest tylko tzw. energia zielona, czysta. Nie ma innej alternatywny… Trzeba odrzucić kotły, które pylą i zatruwają powietrze. Chcąc żyć, albo przeżyć, musimy zlikwidować źródła niskiej emisji – podkreślił prezes firmy Leier, Lesław Paciorek. - I to robimy. Tarnów się zmienia, bardzo szybko się zmienia. Niestety, w mieście są jeszcze właściciele niektórych nieruchomości, którzy nie chcą dostosować się do tych zmian – dodał prezydent Roman Ciepiela.

- W domowych kotłach starego typu spalamy nieefektywnie ogromne ilości kiepskiego węgla, zawierającego mnóstwo pyłów i siarki. W powietrzu, którym wszyscy oddychamy, są więc toksyczne pyły zawieszone, tlenki azotu, tlenki siarki, rakotwórczy benzo(a)piren, metale ciężkie – rtęć, kadm, ołów… Spalając w domowych kotłach śmieci dorzucamy do tego silnie trujące dioksyny… - tak o składzie powietrza, którym oddychamy, mówił Marek Chyc z Zakładu Ochrony Środowiska PWSZ w Tarnowie. Dodał też, że nim przystąpimy do karania, lepiej porozmawiać z „trucicielami”. To często przynosi lepsze efekty.

Czy wydychanie takiego powietrza to problem? – Olbrzymi – bez chwili wahania odpowiedziała Irena Rajtar, lekarz specjalista chorób płuc. – Niestety, pacjentów ze schorzeniami dróg oddechowych wciąż przybywa. Każdy, czy mu się to podoba, czy nie, narażony jest na wdychanie pyłów i trujących substancji. Problemu jeszcze nie zlikwidowaliśmy, ale na szczęście rośnie świadomość ludzi. I to jest bardzo pocieszające.

W najbliższym czasie zarówno Tarnów, jak i okoliczne gminy mogą liczyć na spory zastrzyk pieniędzy na walkę ze źródłami niskiej emisji. Ze smogiem coraz skuteczniej walczy nie tylko Tarnów, ale także inne miejscowości. – Staramy się nie tylko uświadamiać, ale także wspierać mieszkańców w walce ze smogiem. I cieszę się, że ta praca nie idzie na marne – zaznaczyła Małgorzata Michalik ze Stowarzyszenia Powietrze Tuchów. - Gdy ogłoszono nabór na wymianę pieców w Tuchowie było kilkuset chętnych. Będziemy dalej działać, by ta świadomość nie malała – zaznaczyła.

Walka ze smogiem nie jest możliwa bez wzrostu świadomości zagrożeń jakie niesie smog, a ta, jak zauważyli wszyscy rozmówcy, jest coraz większa. - Musimy sobie uświadomić, że ten, kto truje sąsiada, tak samo odbiera mu zdrowie, jak ten, kto zostawia ofiarę wypadku na drodze, nie udzielając jej pomocy – zaznaczył na zakończenie debaty Roman Ciepiela.

Komentarze...