Od kwietnia podwyżka cen za śmieci
access_time 2019-03-08 06:07:00
11 złotych miesięcznie od osoby za odbiór odpadów segregowanych i 25 złotych za śmieci niesegregowane – takie opłaty ustalili radni podczas czwartkowej, VII nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Tarnowie.

Za podjęciem uchwały zagłosowało 14 radnych, 9 wstrzymało się od głosu, 2 było nieobecnych. W dyskusji, poprzedzającej głosowanie, radny Stanisław Klimek pytał, czy miasto wykorzystuje w gospodarce odpadami fundusze unijne. W odpowiedzi zastępca prezydenta Tarnowa, Jadwiga Stankiewicz poinformowała, że środki z Unii Europejskiej można przeznaczać tylko na inwestycje w gospodarkę komunalną, a nie finansować z nich działań, związanych z odbiorem i przetwarzaniem śmieci. Radny Tomasz Olszówka powiedział, że Tarnów przeżywa kryzys śmieciowy. - Zaproponowaliśmy stawki w 11 i 25 złotych, żeby pogodzić interes budżetu miasta i mieszkańców. To wynik kompromisu między klubami NMT i PiS. Radna Krystyna Mierzejewska przypomniała, że w 2014 roku stawka za odbiór odpadów segregowanych została obniżona z 9,90 do 8,50 zł, a także, że obecnie, zgodnie z kalkulacjami skarbnika miasta, powinna ona wynosić 16,20 zł, aby nie było konieczności do dokładania na ten cel pieniędzy z budżetu. Taką propozycję złożył na poprzedniej sesji prezydent miasta, nie zdobyła ona jednak akceptacji rady. Radna dodała, że usługi komunalne w Tarnowie są na bardzo wysokim poziomie, co jest doceniane przez mieszkańców. Radna Anna Krakowska pytała, dlaczego wydatki na gospodarkę komunalna nie zostały wzięte pod uwagę przy uchwalaniu budżetu miasta, a radny Dawid Solak uznał, że miasto za późno podjęło działania w tej sprawie. - Cieszę się, że prezydent spotyka się z przedstawicielami ościennych gmin w sprawie wspólnej gospodarki komunalnej i z przedstawicielami spółdzielni mieszkaniowych, szkoda jednak, że nie zostało to zrobione cztery lata temu. Radny Zbigniew Kajpus przypomniał, że prezydent szukał wyjścia z sytuacji, proponując połączenie miejskich spółek – PUK – u i MPGK zajmujących się gospodarką komunalną, co mogłoby pomóc w redukcji kosztów i usprawnić ich działanie, ale radni nie wyrazili na to zgody. Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie, Jakub Kwaśny zapowiedział, że oczekuje weryfikacji deklaracji śmieciowych, na podstawie których mieszkańcy uiszczają opłaty. W Tarnowie nie wypełniło ich około kilkunastu tysięcy osób. Radny Marek Ciesielczyk zaproponował, żeby przyjąć stawkę w wysokości 14 złotych miesięcznie od osoby za odbiór odpadów posegregowanych, jednak ta poprawka nie została przyjęta w głosowaniu.

Skarbnik Miasta, Sławomir Kolasiński podkreślił, że nawet po zmianie opłat deficyt w gospodarce odpadami będzie wynosił 6 milionów złotych. - Konieczna będzie nowelizacja budżetu. Jak już informowaliśmy, koszty gospodarki odpadami rosną, przybywa też śmieci. W ciągu czterech ostatnich lat ich ilość wzrosła o pięć tysięcy ton. Teraz miasto odbiera około 30 tysięcy ton odpadów zmieszanych rocznie, a do każdej tony trzeba dopłacić 300 – 400 złotych. Odpowiednio o 149 i 90 procent wzrosły też ceny odbioru odpadów wielkogabarytowych i zielonych. Tarnów od 1 marca nie odbiera ich od mieszkańców.

Czwartkowa sesja nadzwyczajna została zwołana na wniosek radnych klubów Prawa i Sprawiedliwości i Naszego Miasta Tarnowa. Zmiana opłat wejdzie w życie od kwietnia.

Komentarze...