Straż Miejska przesiada się na... drona
access_time 2019-04-10 07:45:00
Wkrótce tarnowska Straż Miejska będzie patrolować ulice z powietrza. Wczoraj w Parku Sanguszków strażnicy testowali wielofunkcyjnego, wyposażonego w kamery drona. Monitorować nim będą koncerty, miejskie uroczystości, patrolować ulice, wykrywać pożary i tropić "śmiecicieli".

Wczoraj w południe strażnicy zaprezentowali możliwości sprzętu na Lądowisku Aeroklubu Ziemi Tarnowskiej przy ulicy Lotniczej. Dron śledził z powietrza zaaranżowaną napaść na przechodnia, do której doszło w Parku Sanguszków. Transmitując w czasie rzeczywistym obraz w wysokiej rozdzielczości z kamery do centrum operacyjnego, znajdującego się na lotnisku, pomógł pilotującemu go strażnikowi w zlokalizowaniu ofiary napadu i ujęciu uciekającego sprawcy. Natomiast kilka dni temu sam przelot drona nad ogniskiem, w którym najpewniej nielegalnie spalane były odpady, sprawił, że ognisko zostało ugaszone.

Pilotować drona może 12 strażników, którzy przeszli specjalne przeszkolenie, uprawniające ich do odbywania lotów. To więcej niż w Krakowie i Warszawie, które łącznie mają dziesięciu pilotów. Obsługi sprzętu nauczył tarnowskich strażników Janusz Szczuczko, były wojskowy, wyszkolony w Polsce i USA, który wielokrotnie planował i wykonywał misje bezzałogowych statków powietrznych w Afganistanie i w Iraku, zarówno w warunkach pokojowych, jak bojowych. Jak mówi, strażnicy bardzo rzetelnie przykładali się do zajęć. - Szczególnie trudne są szkolenia praktyczne, bo latanie w terenie zurbanizowanym, pełnym sieci bezprzewodowych, działających na tych samych falach, co drony, jest bardzo wymagające. Szkolenie pilotów trwało tydzień, składało się z części teoretycznej i praktycznej. Janusz Szczuczko podkreśla również, że drony wielokrotnie pomagały w ocaleniu zdrowia i życia żołnierzy, a to, co sprzęt zaprezentował dzisiaj, to jedna z jego wielu możliwości. - Będzie doskonale patrolował ulice i pomagał w utrzymaniu porządku.

Dron może wyruszać do akcji z dowolnego miejsca w mieście. - Będziemy nadzorować przestrzeń publiczną, żeby chronić interes mieszkańców. Tylko wyobraźnia może nas ograniczać w wykorzystywaniu jego możliwości – mówi komendant Krzysztof Tomasik. Sprzęt jest w stanie utrzymać się w powietrzu przez 30 minut. Zgodnie z przepisami lata na wysokości 150 metrów, ale mógłby wznieść się na sześć kilometrów w górę. Dron potrafi też w razie potrzeby sam, automatycznie wrócić do właściciela, co dziś również zaprezentował. Niewykluczone, że w przyszłości takich dronów będzie w tarnowskiej straży miejskiej więcej. Ten zaprezentowany wczoraj kosztował siedem tysięcy złotych.

Komentarze...