Tarnów idzie na wojnę ze szpecącymi miasto reklamami
access_time 2019-05-08 08:31:00
Zawieszone na elewacjach budynków wielkoformatowe płachty i siatki reklamowe, mieniące się wszystkimi kolorami szyldy, plakaty, neony, folie odblaskowe i poszarpane banery, często umieszczane w nieodpowiednich miejscach - miasto zapowiada koniec z nachalnymi reklamami i zamierza wprowadzić restrykcyjne przepisy, które uporządkują centrum. Prace nad uchwałą zakończyły się w marcu br., a projekt trafił do kilku instytucji do obowiązkowych konsultacji. Projekt wróci do magistratu 15 maja i po wprowadzeniu ewentualnych poprawek zostanie przedłożony radnym.

Uchwalona przez Sejm w 2015 roku ustawa krajobrazowa miała być narzędziem do walki z chaosem wizualnym w polskich miastach, bo upoważnia samorządy do uchwalenia własnego kodeksu reklamowego, który określiłby zasady dotyczące umieszczania w miejskiej przestrzeni reklam i szyldów, ułatwił likwidację reklam umieszczanych nielegalnie i pozwolił na nakładanie kar na opornych. Ustawa obowiązuje od czterech lat, a mimo to, żadnej poprawy na ulicach nie widać. Jak mówi prezydent Roman Ciepiela, prace nad tarnowską uchwałą trwały długo, bo - Po pierwsze, to bardzo ważny akt lokalnego prawa, który w znaczącym stopniu wpłynie na wygląd i estetykę miasta, jego ulic, placów, elewacji kamienicPo drugie, część samorządów dość szybko opracowała i uchwaliła uchwałę krajobrazową i zaraz okazało się, że część zawartych w nich zapisów została zaskarżona i zakwestionowana przez sądy, do których odwoływali się właściciele kamienic, sklepów, nośników reklamowych itp. Postanowiliśmy trochę poczekać i we współpracy z innymi samorządami monitorować pozwy i rozstrzygnięcia sądów, aby uniknąć tych samych błędów i konieczności wprowadzania zmian, nawet wielokrotnych, już po przyjęciu przez radnych uchwały. Mam nadzieję, że ten czas poświęcony na dopracowanie dokumentu pozwolił nam uniknąć formalno-prawnych pułapek, w które wpadły inne samorządy.

Oprócz zespołu Referatu Krajobrazu Miasta Urzędu Miasta Tarnowa w pracach nad uchwałą pośrednio brali również udział tarnowianie, którzy w 2017 roku odpowiedzieli na składającą się z 19 pytań internetową ankietę dotyczącą estetyki reklam i szyldów w mieście. Ankieta trafiła również do przedsiębiorców, stowarzyszeń, agencji reklamowych, szkół, instytucji kultury i rad osiedli. Aż w 90 procentach odpowiedzi podkreślono konieczność stworzenia jednoznacznych przepisów dotyczących reklam i szyldów i zasad ich umieszczania, 81 proc. było zdania, iż podstawowym problemem, który pewnego nieładu estetycznego w mieście jest chaotyczne rozmieszczenie reklam, ich niejednorodność, a w wielu przypadkach po prostu… brzydota. Ponad 80 proc. ankietowanych uznało, iż reklam na kamienicach, przy drogach i rondach jest za dużo, mają zbyt duże gabaryty. Dominowała opinia, iż reklamy wiszące na ogrodzeniach szpecą miasto i ich umieszczanie powinno być zakazane.

Podczas prac nad uchwałą miejscy urzędnicy wyliczyli, iż w Tarnowie jest około 30 tys. reklam i ich liczba sukcesywnie wzrasta. W obrębie starówki wyliczono ich blisko 1,2 tysiąca, w śródmieściu ponad 3,5 tysiąca, w tym tylko wzdłuż ul. Krakowskiej ponad 800. Około 2 tysiące reklam znajduje się przy głównych drogach wjazdowych do miasta.

Zgodnie z przepisami ustawy w kwietniu projekt miejskiej uchwały krajobrazowej został przesłany do obowiązkowych konsultacji. Otrzymali go: konserwator zabytków, Urząd Marszałkowski w Krakowie, Państwowa Straż Pożarna i Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie. Podkreślić należy fakt, iż miasto ma obowiązek uwzględnienia w uchwale tylko uwag wniesionych przez konserwatora, pozostałe opinie nie są wiążące.

Projekt uchwały wprowadza w mieście sześć stref, w których określono rygorystyczne zasady umieszczania reklam i szyldów (w załączniku znajduje się grafika z zaznaczonymi strefami). Przykładowo: strefa A to rynek, gdzie uchwała dopuszcza tylko umieszczanie szyldów, w przypadku sezonowych ogródków kawiarnianych znaki firmowe lub logo mogą być umieszczane wyłącznie na płotkach i siedziskach oraz lambrekinach parasoli, które muszą być w kolorze białym i ecru. Stojaki gastronomiczne służące prezentacji menu mogą być wystawiane w liczbie nie większej niż jeden na każdy lokal, wysokość nie może przekraczać 1,25 metra zaś powierzchnia reklamowa 0,2 m2. Mogą być wykonane z metalu, drewna, szkła lub kamienia naturalnego. Strefa B to ul. Żydowska, gdzie obowiązywać mają zbliżone zasady. W pozostałych czterech strefach zasady są mniej rygorystyczne, niemniej dokładnie określają zasady i warunki sytuowania szyldów i reklam, ich gabaryty, standardy jakościowe oraz rodzaje materiałów, z jakich mogą być wykonane. Jest też nakaz stosowania kolorystyki komponującej się z budynkiem i otoczeniem.

Wspomnieć należy o zakazie umieszczania reklam na budynkach zabytkowych, na ogrodzeniach, mocowania ich do balkonów, balustrad, rynien, rur spustowych lub wykuszy. Z miejskiego krajobrazu zniknąć też mają banery reklamowe, nie będzie można stosować oświetlenia migającego lub pulsacyjnego. Bilbordy będą mogły być umieszczane wyłącznie w strefie F, a ich powierzchnia nie będzie mogła przekraczać 12 m kw.

Od wejścia w życie uchwały będzie obowiązywać 12 miesięcy na dostosowanie istniejących reklam do nowych przepisów.

Projekt wróci do miasta po obowiązkowych konsultacjach do 15 maja i po wprowadzeniu ewentualnych poprawek zostanie udostępniony w internecie oraz do wglądu w Referacie Krajobrazu Miasta, a tarnowianie będą mogli zgłaszać swoje uwagi i sugestie. Później będzie można przedłożyć go radnym.

Komentarze...