Wiózł rodzinę do zoo... na kacu. Stracił prawo jazdy i zapłaci wysoką grzywnę
access_time 2019-06-26 11:31:00
32-letni mieszkaniec Jasła zaplanował rodzinną wycieczkę do zoo w Krakowie, ale jego plany pokrzyżowała tarnowska drogówka. Podczas rutynowej kontroli okazało się, że mężczyzna był nietrzeźwy. Policji tłumaczył, że dzień wcześniej pił alkohol. Teraz czeka go postępowanie karne za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwym.

W sobotę rano na ulicy Lwowskiej mundurowi z tarnowskiej drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli trzeźwości i dokumentów opla, który prowadził 32-letni mieszkaniec Jasła. Mężczyzna, który beztrosko wiózł swoją rodzinę, czyli żonę oraz trójkę nieletnich dzieci do zoo w Krakowie, wydmuchał ponad 0,5 promila alkoholu. W rozmowie z policjantami tłumaczył, że obiecał dzieciom wycieczkę, niestety zapomniał, żeby dzień wcześniej nie pić alkoholu.

Rodzinny wyjazd zakończył się dla kierowcy utratą prawa jazdy, zakazem dalszej jazdy oraz wszczęciem postępowania karnego. Przypomnijmy, że za prowadzenie pojazdów pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat pozbawienia wolności, 3-letni zakaz prowadzenia pojazdów oraz grzywna w wysokości 5000 złotych.

Problem jazdy na kacu wciąż jest społecznie bagatelizowany, a z danych wynika, że ponad 75 procent nietrzeźwych na naszych drogach to osoby, które piły dzień wcześniej. Policja przypomina, że prowadzenie samochodu na drugi dzień po wypiciu kilku głębszych, może być równie niebezpieczne, jak jazda bezpośrednio po wypiciu alkoholu. Dzieje się tak z powodu ogólnego osłabienia, powodującego wydłużony czas reakcji. Jazda na kacu to igranie z ogniem i utrata prawa jazdy to najmniejszy kłopot. Gorzej, gdy kończy się tragedią. 

Komentarze...