Śmiertelny wypadek na zajezdni autobusowej
access_time 2019-07-22 11:54:00
61-letni kierowca opla najpierw spowodował niegroźną kolizję z fiatem, następnie uciekając z miejsca stłuczki, wjechał w tył zaparkowanego na zajezdni w Mościcach autobusu. Mężczyzna zmarł w szpitalu.

Do zdarzenia doszło wczoraj około godziny 20. Kierowca opla najpierw doprowadził do kolizji z fiatem, a następnie uderzył w stojący na zajezdni autobus, wbijając się pod jego tylni zderzak. Na miejsce skierowany został patrol ruchu drogowego oraz jednostka straży pożarnej, która zabezpieczyła wycieki płynów technicznych z pojazdów.

Według ustaleń policjantów, kierowca opla, 61-letni mieszkaniec Tarnowa, jadąc ulicą Czerwonych Klonów, nie zatrzymał się na czerwonym świetle i wjechał na skrzyżowanie, gdzie doprowadził do kolizji z fiatem, którego kierowca jechał w kierunku Wierzchosławic. Następnie, próbując najprawdopodobniej uciec z miejsca kolizji, wjechał na zajezdnię autobusową i uderzył w tył zaparkowanego tam autobusu. W tym czasie w autobusie był jedynie kierowca, nie było pasażerów. Na miejsce przybyli ratownicy, którzy udzielili pomocy rannemu kierowcy. Świadkowie zdarzenia mówią, że od kierującego wyczuwalna była silna woń alkoholu. Mężczyzna z urazem głowy oraz klatki piersiowej, został zabrany do tarnowskiego szpitala, gdzie pobrano mu krew na zawartość alkoholu. Pozostali uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi i nie odnieśli żadnych obrażeń.

Jak poinformował dyżurny lekarz Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Szpitala Wojewódzkiego w Tarnowie, mężczyzna około godziny 2 w nocy zmarł. Tarnowska policja wyjaśnia okoliczności wypadku.

Fot. KMP w Tarnowie

Komentarze...