Z cyklu nietypowe interwencje tarnowskiej policji. 60-latka pobita... gitarą
access_time 2019-10-03 08:22:00
60-latka zadzwoniła pod numer alarmowy, twierdząc, że została pobita gitarą. Na miejscu okazało się, że zarówno kobieta, jak i jej partner byli pod wpływem alkoholu, a rzekome pobicie było przypadkowym uderzeniem będącym efektem pijackich popisów mężczyzny.

We wtorek tuż przed północą dyżurujący w tarnowskiej komendzie policji oficer odebrał zgłoszenie, z którego wynikało, że 60-letnia mieszkanka miasta została pobita w swoim mieszkaniu. Pod podany adres wyruszył patrol z komisariatu Tarnów-Centrum. Na miejscu mundurowi zastali oprócz zgłaszającej również jej partnera i zarazem domniemanego sprawcę. Kobieta nie posiadała żadnych obrażeń świadczących o doznanej przemocy. Oznajmiła natomiast, że jej partner kupił sobie ostatnio gitarę i postanowił pochwalić się przed nią swoimi umiejętnościami. W pewnym momencie dał się ponieść rytmowi granej przez siebie muzyki, zaczął energicznie pląsać i obracać się wokół własnej osi. Podczas jednej z takich ewolucji uderzył kobietę instrumentem w głowę tak mocno, że wylądowała na podłodze. Mocno zdenerwowana finałem domowego koncertu 60-latka nie pozostała dłużna partnerowi i zawiadomiła o pobiciu policjantów. Mundurowi pomogli dojść parze do porozumienia. Mężczyzna obiecał, że dokończy koncert innym razem, a podczas występów będzie unikał alkoholu.

Komentarze...